Jedenastu radnych było "za", sześciu nie uczestniczyło w głosowaniu, trzech wstrzymało się od głosu, a nikt nie był przeciw - to efekt głosowania radnych Rady Miasta Zakopane w sprawie uchwały dotyczącej ograniczeń w godzinach nocnej sprzedaży napojów alkoholowych. Poprzednią antyalkoholową uchwałę w tej sprawie uchylił sąd.

Uchwała była poddana pod głosowanie w trakcie dzisiejszej sesji Rady Miasta Zakopane.

Komentarz burmistrza

Jak czytamy w treści uzasadnienia do projektu uchwały, "zaproponowane zapisy ograniczają dostępność do alkoholu sprzedawanego w sklepach w godzinach nocnych między godziną 23:00 a 6:00".

Zadaniem uchwały jest ograniczenie dostępności do alkoholu, zmniejszenie uciążliwości sklepów nocnych i całodobowych dla mieszkańców Miasta Zakopane, ograniczenie ilości interwencji wobec zakłócania porządku publicznego, spoczynku nocnego, zakazu spożywania alkoholu w miejscach publicznych - czytamy w uzasadnieniu.

Uchwała dotycząca ograniczeń w godzinach nocnej sprzedaży napojów alkoholowych została wypracowana wraz z Radą Miasta Zakopane. Wspólnie liczymy na to, że pozwoli ona działać przedsiębiorcom, ale wprowadzi także ograniczenia, które pozytywnie wpłyną na komfort życia mieszkańców - powiedział po sesji burmistrz Zakopanego Leszek Dorula.

Kiedy uchwała wejdzie w życie?

Uchwała podlega ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym Województwa Małopolskiego i wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia jej ogłoszenia.

Jak z kolei informuje zakopiański urząd miasta, przewodniczący rady miasta ma 7 dni na przesłanie uchwały do publikacji.

W praktyce oznacza to wejście w życie uchwały prawdopodobnie za około miesiąc.

Opinie radnych

Jednym z radnych, który nie oddał głosu, był Maciej Gąsienica-Walczak. Jak jednak mówi, jest "za" uchwałą.

W trakcie głosowania zostałem wezwany do biura rady w sprawie jednej z uchwał - dlatego nie brałem udział w głosowaniu. Gdybym głosował, byłbym "za". Jestem nauczycielem i przez ten pryzmat patrzę na zapisy uchwały - widzę młodych ludzi pijących w nocy alkohol koło sklepów - powiedział radny.

Inny radny Bartłomiej Bryjak, który mówił kilka dni przed sesją, że jest "wstępnie przeciwko", ostatecznie wstrzymał się od głosu.

Wstępnie jestem przeciwko takim zapisom. Jeżeli ktoś będzie chciał kupić alkohol i tak go kupi na przykład w restauracji. Nie sądzę, aby takie ograniczenia miały wpływ na zmniejszenie nocnych ekscesów, mogą za to rozwinąć czarny rynek. Jestem jednak otwarty na dyskusję w tej sprawie - mówił kilka dni przed sesją radny Bartłomiej Bryjak.