Polska Organizacja Turystyczna spodziewa się, że w wakacje przyjedzie do Polski znacznie więcej turystów z Europy Zachodniej niż dotychczas. Wiąże się to z działaniami wojennymi na Bliskim Wschodzie, cenami paliwa lotniczego i odwoływanymi lotami. A co konkretnie przyciąga ich do Zakopanego?
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej przewiduje w tym roku boom na polską turystykę wśród zachodnich turystów.
Chcą zobaczyć zakutaną gaździnę z koszykami i oscypkami pędzącą do autobusu do Nowego Targu. Chcą zobaczyć gazdę siedzącego okrakiem na więźbie dachowej. Tym bardziej, jeśli widzą ultraluksusowy, pięciogwiazdkowy hotel, który niczym nie odstaje od hoteli na Bliskim Wschodzie, do których chcieli lecieć - mówi.
Jego zdaniem Europejczycy po wyjeździe z Polski "będą krzewili dobre imię na arenie konsumpcyjnej".
Wyjadą ultrazachwyceni, tak jak wyjechali Arabowie pięć, siedem lat temu, tak jak wyjechali Czesi trzy lata temu, gdy pierwszy raz spojrzeli przez prawe ramię na Polskę. Tak samo ci Europejczycy z Zachodu wyjadą zachwyceni i będą krzewili dobre imię Polski na arenie konsumpcyjnej, turystycznej przez kolejne pięć lat - dodaje Wagner.
Pan Staszek, który sprzedaje pamiątki na Krupówkach, wie, co obcokrajowcy widzą w Polsce.
Tutoj się im podobo to, że jeżdżą furmanki, konie, górole i oni strasznie lubią przejechać się tym. Poza tym w restauracji smakuje im jodło. Widać góry, nie radzę tam chodzić, ale z daleka się przypatrzą i godoją, że pikne.
W 2025 r. odnotowano rekordowy wzrost liczby czeskich turystów odwiedzających Polskę.


