W najbliższych dniach złożony może być wniosek o umorzenie postępowania przeciwko sprawcy brutalnego morderstwa na terenie kampusu Uniwersytetu Warszawskiego - dowiedział się dziennikarz RMF FM. Michał Dobrołowicz. Chodzi o sprawę 22-letniego Mieszka R., który w maju ubiegłego roku zamordował zabił siekierą portierkę uczelni i sprofanował jej zwłoki.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
Wniosek do sądu o umorzenie postępowania może być konsekwencją opinii biegłych psychiatrów. Uznali oni, że Mieszko R. jest niepoczytalny, a w momencie ataku działał w stanie psychozy.
We wniosku ma znaleźć się też informacja o tym, że prokuratura zamyka śledztwo i wskazuje na to, że wobec 22-latka trzeba zastosować środek zapobiegawczy.
W opinii biegłych była też rekomendacja, by rozważyć dożywotnie umieszczenie mężczyzny w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym.
Mieszko R. przebywa od prawie roku w areszcie z oddziałem szpitalnym w Radomiu. Obserwacja psychiatryczna sprawcy zbrodni na terenie kampusu Uniwersytetu Warszawskiego odbyła się w szpitalu w Jarosławiu na Podkarpaciu. Stamtąd 22-latek wrócił do radomskiego aresztu.
22-letni student Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego Mieszko R. zaatakował na początku maja 2025 roku siekierą 53-letnią portierkę uczelni. Zamykała ona drzwi do Audytorium Maximum. Kobieta nie przeżyła ataku - zmarła na miejscu.
Na pomoc kobiecie ruszył 39-letni pracownik Straży UW, któremu napastnik również zadał rany. Mężczyzna w stanie ciężkim trafił do szpitala, ale przeżył.
Mieszko R. natychmiast został zatrzymany. Kilka dni później usłyszał trzy zarzuty: zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, usiłowania zabójstwa i znieważenia zwłok. Za pierwszy zarzut grozi od 15 lat więzienia do dożywocia, za drugi - taka sama kara, a za trzeci - kara grzywny, ograniczenia wolności lub do 2 lat więzienia.
Opinia biegłych, którzy uznali Mieszka R. za niepoczytalnego, zmieniła bieg wydarzeń i sprawiła, że Mieszko R. najprawdopodobniej nie stanie przed sądem. Wiele wskazuje na to, że zastosowany zostanie wobec niego inny środek zapobiegawczy, o który wnioskuje prokuratura.


