Gotowa jest opinia lekarzy psychiatrów na temat sprawcy brutalnego morderstwa na Uniwersytecie Warszawskim - dowiedział się dziennikarz RMF FM Michał Dobrołowicz. Chodzi o studenta stołecznej uczelni, 22-letniego Mieszka R., który na początku maja 2025 roku zabił siekierą portierkę i sprofanował jej zwłoki. Jak ustalił nasz reporter, opinia ma ponad dwieście stron. Termin jej wydania dwukrotnie przesuwano, badanie było przedłużane, bo sprawca zbrodni nigdy wcześniej nie leczył się psychiatrycznie.

  • Gotowa jest opinia lekarzy psychiatrów dotycząca Mieszka R., sprawcy brutalnego morderstwa na Uniwersytecie Warszawskim.
  • Opinia liczy ponad 200 stron, jej wydanie dwukrotnie przesuwano z powodu braku wcześniejszego leczenia psychiatrycznego sprawcy.
  • Do zbrodni doszło na początku maja 2025 roku - 22-latek zabił siekierą 53-letnią portierkę uczelni i sprofanował jej zwłoki.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Od opinii psychiatrów zależy, czy 22-latek będzie odpowiadał przed sądem za to, co zrobił. Mieszkowi R. grozi dożywocie.

O szczegółach treści opinii Prokuratura Okręgowa w Warszawie ma poinformować w przyszłym tygodniu. Śledczy w najbliższych dniach mają analizować, czy opinia nie jest wewnętrznie sprzeczna.

Obserwacja psychiatryczna sprawcy zbrodni na terenie kampusu Uniwersytetu Warszawskiego odbyła się w szpitalu w Jarosławiu na Podkarpaciu. Stamtąd 22-latek wrócił do aresztu w Radomiu. 

Areszt stosowany wobec Mieszka R. w sierpniu został przedłużony o kolejne sześć miesięcy, do połowy lutego 2026 roku.

Brutalny mord na uczelni. Ta zbrodnia wstrząsnęła Polską

22-letni student Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego Mieszko R. zaatakował na początku maja 2025 roku siekierą 53-letnią portierkę uczelni. Zamykała ona drzwi do Audytorium Maximum. Kobieta nie przeżyła ataku - zmarła na miejscu.

Na pomoc kobiecie ruszył 39-letni pracownik Straży UW, któremu napastnik również zadał rany. Mężczyzna w stanie ciężkim trafił do szpitala. Mieszko R. natychmiast został zatrzymany. Kilka dni później usłyszał trzy zarzuty: zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, usiłowania zabójstwa i znieważenia zwłok.

Za pierwszy zarzut grozi od 15 lat więzienia do dożywocia, za drugi - taka sama kara, za trzeci - kara grzywny, ograniczenia wolności lub do 2 lat więzienia.