Nawet 8 lat więzienia grozi czwórce obywateli Hiszpanii, którzy zniszczyli wagony warszawskiego metra. Jak ustalił dziennikarz RMF MAXX Przemysław Mzyk, zatrzymani usłyszeli zarzuty polegające na umyślnym zakłócaniu funkcjonowania transportu publicznego oraz zniszczeniu mienia. Przy jednym z zatrzymanych znaleziono narkotyki.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Do zdarzenia doszło w środę po godzinie 15.00 na stacji metra Wawrzyszew.
Grupa osób doprowadziła do zatrzymania składu metra przez zerwanie dźwigni awaryjnego hamowania, sprawcy otworzyli też drzwi wagonu od strony torowiska, narażając pasażerów na bezpośrednie niebezpieczeństwo.
Wandale spowodowali również duże zakłócenia w funkcjonowaniu metra. Konieczne było zamknięcie kilku stacji na pierwszej linii i uruchomienie autobusowej komunikacji zastępczej - przekazała RMF MAXX podinsp. Elwira Kozłowska z bielańskiej policji.
Łączne straty oszacowano na ponad 90 tysięcy złotych. Największą ich część stanowią koszty związane z zakłóceniem funkcjonowania metra i wstrzymaniem ruchu pociągów, które przekroczyły 82 tys. złotych.
Dodatkowo ponad 5,5 tysiąca złotych wyniosły koszty uruchomienia komunikacji zastępczej, a straty związane z uszkodzeniem wagonów metra poprzez naniesienie graffiti oszacowano na co najmniej 4 tysiące złotych.
23-letnia kobieta została ujęta przez strażnika miejskiego i przekazana policjantom, natomiast towarzyszącego jej 20-latka zatrzymali policjanci. Następnie bielańscy kryminalni w wynajmowanym mieszkaniu kilkadziesiąt minut później zatrzymali dwóch kolejnych mężczyzn, 23- i 25-latka.
Są to obywatele Hiszpanii, usłyszeli zarzuty polegające na umyślnym zakłócaniu funkcjonowania transportu publicznego oraz zniszczeniu mienia. Działali bez powodu, okazując rażące lekceważenie porządku prawnego - przekazała RMF MAXX podinsp. Kozłowska.
Podczas przeszukania w wynajmowanmym mieszkaniu przy 23-latku znaleziono środki odurzające w postaci marihuany. Mężczyzna usłyszał dodatkowo zarzut posiadania narkotyków.
Zatrzymanym grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Sprawą zajmuje się też prokuratura, która może wnioskować o środki zapobiegawcze dla podejrzanych.


