Wieczorem, 1 czerwca, w Płocku wybuchł ogromny pożar punktu handlowo-usługowego przy ulicy Rembielińskiego 8. Nad miastem unosi się potężna chmura dymu, a ogień widoczny jest z wielu kilometrów. Na miejscu trwa akcja gaśnicza, do której kierowane są kolejne zastępy straży pożarnej. Na razie nie są znane przyczyny pożaru ani pełna skala zniszczeń.

  • Pożar wybuchł wieczorem, 1 czerwca, w punkcie handlowo-usługowym przy ul. Rembielińskiego 8 w Płocku.
  • Nad miastem unosi się gęsta chmura dymu, a łuna ognia widoczna jest z dużej odległości.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W czwartek, 1 czerwca, w punkcie handlowo-usługowym przy ulicy Rembielińskiego 8 w Płocku wybuchł pożar. Nad miastem szybko pojawiła się gęsta, ciemna chmura dymu, widoczna nawet z odległych dzielnic. Ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, a łuna była dostrzegalna z wielu kilometrów.

Akcja ratunkowa

Na miejsce natychmiast skierowano liczne jednostki straży pożarnej. Akcja gaśnicza prowadzona jest w bardzo trudnych warunkach - płomienie są wysokie, a dym utrudnia widoczność. Strażacy walczą o opanowanie żywiołu i zapobiegnięcie rozprzestrzenianiu się ognia na sąsiednie budynki.

Jak dowiedział się dziennikarz RMF FM Michał Krasoń, pali się hala handlowo-usługowa. Z ogniem obecnie walczy 30 zastępów straży pożarnej, a kolejne są w drodze. Strażakom nie udało się jeszcze opanować ognia ani zlokalizować jego źródła. Jak ustalił nasz reporter, w pobliżu pożaru znajduje się stacja paliw, blok mieszkalny oraz inne hale magazynowe z różnymi materiałami palnymi. 

Na tę chwilę pożar jest rozwinięty i widać elementy, gdzie hala może się za chwilę złożyć - powiedział mł. kpt. Wojciech Pietrzak z płockiej straży.

Obecnie cała hala objęta jest ogniem. Nie wiadomo na razie, co znajduje się wewnątrz tego budynku, jakie materiały są tam ewentualnie składowane - zaznaczył Pietrzak, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Płocku. Jak dodał, nie ma informacji o osobach poszkodowanych.

Do płonącej hali przylega restauracja. Wszystkie osoby, które tam przebywały, ewakuowały się przed przyjazdem strażaków.

Hala, która zajęła się ogniem, ma wymiary około 80 na 100 metrów. Z ogniem obecnie walczy 80 strażaków. Sytuacja powoli zaczyna się stabilizować, pożar powoli zaczyna przygasać - powiedział Pietrzak. Dodał, że do godziny pożar zostanie ugaszony, następnie zostanie dogaszanie i monitorowanie zgliszczy, by nie pojawiło się kolejne zarzewie ognia. Te działania mogą potrwać do jutra rana.

Pietrzak dodał też, że zaleca się mieszkańcom zamknięcie okien i nie zbliżanie się do płonącego budynku. Strefa jest monitorowana, bezpieczna, nie ma zagrożenia chemicznego.

Obecnie nie są znane przyczyny wybuchu pożaru. Nie wiadomo również, jak duże są straty.