Funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa, który spowodował kolizję w Warszawie, dostał pouczenie od policjantów - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Taką karę otrzymał kierowca służbowej limuzyny, w którą uderzył samochód osobowy.
- Więcej informacji lokalnych znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Do kolizji z udziałem pojazdu Służby Ochrony Państwa doszło w środę. Jako pierwsze poinformowało o niej Radio dla Ciebie.
Jak informuje reporter RMF FM Krzysztof Zasada, należące do SOP BMW serii 5 jechało od strony ul. Żwirki i Wigury przez rondo, koło Pomnika Lotnika. Miało włączone sygnały świetlne i dźwiękowe.
Gdy przecinało ul. Wawelską, w przednie prawe koło limuzyny uderzył prawidłowo jadący samochód osobowy.
Nikomu nic się nie stało, pojazd SOP zdołał zjechać z trasy. Przybyli na miejsce policjanci uznali, że kierowca BMW, choć miał włączone sygnały uprzywilejowane, nie zachował należytej ostrożności i to on doprowadził do kolizji. Dostał pouczenie.
Jak usłyszał nasz dziennikarz w SOP, limuzyna ta nie jest wykorzystywana do działań ochronnych, natomiast funkcjonariusze "jechali do zleconego zadania, a procedury użycia sygnałów świetlnych i dźwiękowych były zachowane".
Badanie wykazało, że obaj uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi.


