Mazowsze cierpi na niedobór pracowników. Aktualnie na rynku pracy brakuje przede wszystkim nauczycieli, kierowców ciężarówek oraz pielęgniarek i lekarzy - informuje reporter RMF MAXX Kamil Puternicki.
- Mazowsze zmaga się z poważnym niedoborem pracowników - informuje Wojewódzki Urząd Pracy w Warszawie, powołując się na doroczny "Barometr zawodów".
- Jakich pracowników brakuje najbardziej?
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Niepokojące dane przedstawił Wojewódzki Urząd Pracy w Warszawie na podstawie dorocznego "Barometru zawodów", który uwzględnia zawody nadwyżkowe, czyli te, gdzie konkurencja na rynku jest duża i trudno o zatrudnienie, zawody w równowadze oraz zawody deficytowe, czyli te, z brakiem pracowników z określonym wykształceniem.
W skali całego województwa edukacja notuje naprawdę duże braki - mówi RMF MAXX Katarzyna Nowakowska, rzeczniczka prasowa Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie. Te niedobory dotyczą nauczycieli przedmiotów ogólnych i przedmiotów ścisłych, ale także nauczycieli przedmiotów zawodowych.
W praktyce wygląda to tak, że nie ma kto uczyć i zaczynają uczyć emeryci, bo po prostu nie ma chętnych, którzy przejęliby po nich tę naukę, a szkolnictwo zawodowe jest potrzebne i się rozwija. Natomiast trudno będzie kształcić brakujących na rynku fachowców, nie mając nauczycieli, bo po prostu nie będzie miał kto ich kształcić - ocenia rozmówczyni RMF MAXX.
Kolejną grupą zawodową, która dziś bez problemu znajdzie zatrudnienie, to kierowcy ciężarówek. W całym kraju są ogromne braki i Mazowsze pod tym kątem nie odbiega - wyjaśnia Katarzyna Nowakowska i dodaje: Mazowsze jest regionem, gdzie jest dużo powierzchni magazynowych. I ciągle ich przybywa. I właśnie z racji tego kierowców samochodów ciężarowych brakuje. Nie ma za to braków, jeśli chodzi o samych magazynierów.
Tegoroczny barometr zawodów wskazuje również na poważne braki w branży medycznej, w placówkach państwowych. Trudne warunki pracy, praca zmianowa, odpływ kadr do sektora prywatnego, gdzie po prostu są lepsze zarobki, to główne przyczyny takiej sytuacji - wylicza Katarzyna Nowakowska. Co ciekawe, chociaż lekarze czy pielęgniarki wybierają stolicę, to i sama Warszawa z ogromnym rynkiem pracy ma deficyty. I nie ma tu problemu, by wspomniane grupy znalazły zatrudnienie - wylicza rzeczniczka Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie.
W "Barometrze zawodów 2026" da się zauważyć także poważne braki pracowników służb mundurowych. To jednak nie problem tylko i wyłącznie Mazowsza, a całego kraju. Oni się reklamują, ogłaszają w różnych środkach masowej komunikacji, prowadzą akcje informacyjne i rekrutacje, ale w branży dotyczącej ochrony i bezpieczeństwa niedobry są widoczne - podkreśla Katarzyna Nowakowska w rozmowie z RMF MAXX.


