Wszyscy pasażerowie odwołanych i opóźnionych rejsów, którzy czekali na powrót z Karlskrony do Gdyni, są już w drodze do domu - poinformowała w piątek wieczorem przedstawicielka Stena Line. Sprawa promu Stena Spirit ciągnęła się od środy.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Do niecodziennego zdarzenia doszło w środę, kiedy to podczas cumowania promu Stena Spirit w porcie w Karlskronie pękła cuma rufowa. Wiał wówczas również silny wiatr, co wpłynęło na pozycję jednostki, która wymagała interwencji holowników.
Statek został bezpiecznie zacumowany, a wszyscy pasażerowie - łącznie 489 osób - opuścili pokład. To jednak wpłynęło na dostępność do nabrzeża. Prom Stena Spirit pozostaje zacumowany do czasu uzyskania ostatecznego zezwolenia na opuszczenie portu.
Zawirowania spowodowały, że opóźnienia dotknęły pozostałych dwóch promów, zmiany w operacjach na linii Gdynia - Karlskrona, a także długi czas oczekiwania pasażerów na wypłynięcie.
W piątek wieczorem przedstawicielka Stena Line Polska Agnieszka Nowakowska przekazała PAP, że pasażerom zapewniono zakwaterowanie i wyżywienie, w hotelach i na pokładzie stojącego przy kei statku. Podróżnym zorganizowano na koszt Stena Line przejazd autokarami do Gdyni oraz przeprawę promową na innej linii.
Jednocześnie podjęto decyzję o odwołaniu wszystkich rejsów na trasie Gdynia-Karlskrona w obu kierunkach do poniedziałku 30 marca rano. Decyzja ta wynika z troski o pasażerów, partnerów oraz klientów frachtowych. Jej celem jest zapewnienie jasnej i przewidywalnej informacji oraz uniknięcie dalszej niepewności związanej z możliwymi zmianami operacyjnymi - wyjaśniła Nowakowska.
Stena Line obsługuje linię promową Gdynia - Karlskrona od ponad 30 lat. Pływają na niej trzy jednostki, w tym dwa nowoczesne, 240-metrowe promy klasy E-Flexer - Stena Estelle i Stena Ebba.


