Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia okoliczności niebezpiecznego incydentu na torach w Katowicach. W poniedziałek wieczorem w rejonie ul. 73 Pułku Piechoty na jednym torze znalazły się jadące w swoim kierunku skład towarowy i lokomotywa.
- Informacje lokalne i ogólnopolskie znajdziesz na RMF24.pl.
Po zgłoszeniu na miejscu incydentu pojawili się policjanci z katowickiej komendy, którzy prowadzili czynności pod nadzorem prokuratora. Sprawę zaczęła też badać komisja kolejowa.
W wyniku incydentu na szczęście nikt nie ucierpiał.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że do zdarzenia doszło w wyniku błędu ludzkiego.
"Dotychczasowo zebrany materiał nie wskazuje, aby doszło do jakiegokolwiek celowego działania" - informuje katowicka policja.
Śledczy sprawdzają, jak doszło do sytuacji, w której dwa pojazdy znalazły się na tym samym torze oraz czy zostały zachowane wszystkie procedury bezpieczeństwa.
Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu w rejonie ul. 73 Pułku Piechoty w Katowicach doszło do wykolejenia składu towarowego. Z torów wypadły dwa wagony.
"Wstępne ustalenia wskazują, że bezpośrednią przyczyną wypadnięcia wagonu z toru było przesunięcie się przewożonego ładunku" - informowali 14 stycznia policjanci w mediach społecznościowych.


