​Janusz K., oskarżony o zabójstwo policjanta sprzed 32 lat, został uniewinniony. Taki wyrok zapadł w czwartek przed Sądem Okręgowym w Sieradzu (Łódzkie) - dowiedziała się reporterka RMF FM Agnieszka Wyderka. Mężczyzna odpowiadał przed sądem z wolnej stopy.

Do zbrodni doszło w marcu 1994 roku. Według ustaleń śledczych napastnicy kilkakrotnie uderzyli policjanta tępym narzędziem, a następnie zaatakowali go nożem w głowę.

Po zabójstwie sprawcy mieli ukryć ciało funkcjonariusza w służbowym Polonezie, a następnie zatopić samochód w stawie. 

Akt oskarżenia w tej sprawie przygotowano dopiero po 31 latach. Było to możliwe dzięki nowym możliwościom zbadania zderzaka policyjnego samochodu.

Sąd uznał jednak, że sporządzona ekspertyza nie stanowi wystarczającego dowodu, aby przypisać Januszowi K. winę i go uniewinnił. Wyrok jest nieprawomocny.