Do incydentu doszło 11 lipca tuż przed godziną 9 w Jastrzębiu-Zdroju. Kierująca Toyotą kobieta zatrzymała się przed szlabanem i wysiadła z pojazdu, aby podejść do parkomatu. W pewnym momencie samochód zaczął się staczać. Kobieta rzuciła się za nim, próbując go zatrzymać, jednak przewróciła się i pojazd przejechał jej po nodze.
W dramatycznej sytuacji próbowała interweniować inna kobieta, lecz i ona została potrącona, doznając urazu nogi. Dopiero zdecydowana reakcja trzeciego świadka - mężczyzny - pozwoliła zatrzymać auto. Zdołał on wejść do środka pojazdu i unieruchomić go.
Policja zakwalifikowała zdarzenie jako kolizję drogową. Kierująca została ukarana mandatem karnym za niezabezpieczenie pojazdu. Z urazem nogi trafiła do szpitala; była trzeźwa. Druga poszkodowana kobieta również odniosła obrażenia - miała poważnie opuchniętą kostkę.
Sytuacja nie została zakwalifikowana jako wypadek drogowy, ponieważ druga kobieta samodzielnie podjęła próbę zatrzymania pojazdu, co nie mieści się w definicji klasycznego zdarzenia drogowego.
Nagranie z incydentu opublikowano na kanale "Stop Cham", gdzie wywołało liczne komentarze internautów. To kolejny przykład na to, jak niebezpieczne mogą być pozornie błahe chwile nieuwagi za kierownicą.