Dwaj młodzi mężczyźni odpowiedzą za wzniecenie pożaru, który doprowadził do śmierci dwojga bezdomnych w Morągu (woj. warmińsko-mazurskie). Do Sądu Okręgowego w Elblągu trafił akt oskarżenia w tej sprawie. Prokuratura ustaliła, że sprawcy mieli działać dla zabawy i z pogardy dla bezdomnych.

Tragiczny finał pożaru altany

Do tragicznego w skutkach pożaru doszło w styczniu 2024 r. na terenie ogródków działkowych w Morągu. Oskarżony Damian L. miał wówczas 17 lat, natomiast Filip R. miał 16 lat. Ofiary to 72-letnia kobieta i jej 52-letni syn. 

Według ustaleń prokuratury, młodzi ludzie podpalili altankę koktajlami Mołotowa. Mieli świadomość, że w środku są mieszkający w niej bezdomni. 

Widząc pożar obejmujący całość pomieszczenia, żaden z nich nie próbował pomóc pokrzywdzonym, nie zadzwonił na numer alarmowy. Pożar zauważyła osoba postronna, która wezwała straż pożarną - relacjonuje Ewa Ziębka - rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Elblągu.

Poszkodowane w pożarze osoby bezdomne trafiły do szpitali. Obie zmarły po kilkunastu dniach. 

Szokujące motywy oskarżonych

Prokurator przedstawił Damianowi L. i Filipowi R. zarzut dokonania zabójstwa dwóch osób. Uznał też, że podejrzani działali z motywacji zasługującej na szczególne potępienie - dla zabawy i z pogardy dla osób bezdomnych. Ponadto Damianowi L. zarzucił wcześniejsze uporczywe nękanie obu osób pokrzywdzonych.

Damian L. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Filip R. częściowo przyznał się i złożył wyjaśnienia.

Nastolatkowie nękali bezdomnych

Według prokuratury, zanim doszło do podpalenia altanki, bezdomni byli przez kilkanaście dni nękani przez grupę nastolatków. Młodzi ludzie - w tym Damian L. i Filip R. - działali "bez powodu, dla zabawy i z pogardy dla osób bezdomnych".

Wielokrotnie o różnych porach dnia i w godzinach późnowieczornych nachodzili ich, pukali w okna, wyzywali słowami wulgarnymi powszechnie uznawanymi za obelżywe. Rzucali kamieniami w zamieszkiwaną przez nich altankę, rzucali podpalonymi petardami, wrzucili odpaloną petardę do rury usytuowanej na zewnątrz altanki, uszkadzając ją i uniemożliwiając w ten sposób pokrzywdzonym korzystanie z piecyka, wybili szybę w oknie - przekazała rzeczniczka elbląskiej prokuratury. 

Za zabójstwo grozi kara nie krótsza niż 15 lat więzienia. W przypadku sprawców, którzy w chwili dokonania zbrodni nie ukończyli 18 lat, sąd nie może orzec dożywocia. 

Prokuratura wyłączyła ze sprawy i przekazała do rozpoznania wydziałowi rodzinnemu i nieletnich sądu w Ostródzie materiał dowodowy dotyczący uporczywego nękania bezdomnych przez Filipa R. i czterech innych ustalonych nieletnich sprawców.