Polska i 10 innych krajów - Szwecja, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Łotwa, Litwa, Holandia oraz nienależące do UE Norwegia i Islandia - zażądały od Komisji Europejskiej pilnego zablokowania wiz Schengen dla Rosjan. Chodzi o twarde rozwiązania legislacyjne, które umożliwią natychmiastowe zablokowanie wjazdu obywateli wrogich państw w sytuacji zagrożenia geopolitycznego. List, do którego dotarła dziennikarka RMF FM, podpisali w imieniu Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski oraz minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.

  • Polska jest jednym z 11 krajów, które domagają się natychmiastowej blokady wiz turystycznych dla Rosjan w Unii Europejskiej.
  • Ministrowie argumentują, że rosyjscy turyści nie powinni korzystać z europejskich kurortów, gdy trwa agresja Rosji na Ukrainę.
  • W 2025 roku Rosjanie otrzymali prawie 480 tysięcy wiz Schengen, wiele z nich wielokrotnego wjazdu.
  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Sygnatariusze wzywają do zablokowania rosyjskiej turystyki rekreacyjnej w Europie. "W obliczu zbliżającego się kolejnego lata my, niżej podpisani ministrowie, uważamy za pilne ponowne podkreślenie potrzeby utrzymania restrykcyjnej polityki wizowej wobec rosyjskich wnioskodawców" - napisano w liście. Ministrowie wprost przyznali, że uważają wypoczynek na unijnych plażach obywateli państwa-agresora za niedopuszczalny w obliczu masowych ataków na ukraińskich cywilów oraz przymusowych deportacji dzieci.

"Głęboko niepokojący jest wzrost rosnącej liczby rosyjskich turystów spędzających urlop na europejskich plażach i w europejskich kurortach, podczas gdy pociski i drony nadal uderzają w ludność cywilną i infrastrukturę cywilną w Ukrainie" - piszą ministrowie, przypominając jednocześnie o losie tysięcy bezprawnie deportowanych ukraińskich dzieci.

Ministrowie nie kryją oburzenia i głębokiej frustracji z powodu rosnącej liczby wydawanych Rosjanom wiz. Z przytoczonego w dokumencie Barometru Schengen wynika, że w samym 2025 roku obywatelom Federacji Rosyjskiej wydano aż 477 878 wiz Schengen w celach turystycznych. Co istotne, znaczna część z nich to wizy wielokrotnego wjazdu.

"Stoi to w rażącej sprzeczności z wytycznymi Komisji wzywającymi do rygorystycznego podejścia do rosyjskich wnioskodawców podróżujących w celach innych niż niezbędne i stanowi poważne niedociągnięcie w naszej zbiorowej polityce wobec państwa-agresora. Uważamy to za niezwykle niepokojące" - czytamy w liście.

Fragmentacja procedur doprowadziła do zjawiska tzw. visa shopping - sytuacji, w której Rosjanie omijają restrykcyjne konsulaty w Europie Środkowo-Wschodniej, uzyskując przepustki do strefy Schengen w innych częściach kontynentu. W liście nie są wymienione unijne kraje wprost, ale z cytowanego w nim Barometru Schengen - który przenalizowała dziennikarka RMF FM - wynika, że najwięcej wiz turystycznych Rosjanom przyznają obecnie: Francja, Włochy, Hiszpania i Grecja, podczas gdy państwa bałtyckie czy Polska nie wydają ich praktycznie wcale.

Dyplomata jednego z krajów-sygnatariuszy wprost powiedział RMF FM, że chodzi także o "równe ponoszenie kosztów", bo np. w wyniku całkowitego wstrzymania wydawania wiz Rosjanom zbankrutowały na granicy z Finlandią wszystkie sklepy, podczas gdy Włochy czy Grecja nadal korzystają z obecności rosyjskich turystów. Flankowe kraje UE tracą więc cierpliwość. Niespójne wdrażanie restrykcji wizowych wygenerowało głęboką asymetrię: państwa przyfrontowe ponoszą pełne koszty i ryzyko ochrony zewnętrznej granicy przed agresorem, tymczasem inne kraje członkowskie nadal zarabiają na rosyjskich turystach.

Polska żąda defensywnego bezpiecznika

Polska chce stworzenia tzw. szybkiego, defensywnego mechanizmu sankcji wizowych. Polska priorytetowo traktuje wprowadzenie szybkiego, defensywnego mechanizmu sankcji wizowych. Mechanizm taki powinien zabezpieczyć możliwość ograniczenia wydawania wiz w stosunku do określonych kategorii wnioskodawców lub dla podróży, które nie są niezbędne. Wierzymy, że mocniejsza selektywność to odpowiedź na istniejące i potencjalne zagrożenia - tłumaczy polski dyplomata w rozmowie z dziennikarką RMF FM.

Propozycja opiera się na mechanizmie, który UE stosuje już w odniesieniu do krajów trzecich objętych ruchem bezwizowym. Warszawa chce identycznego narzędzia, ale w odniesieniu do procedur wizowych. Tak jak już jest możliwe zawieszenie ruchu bezwizowego na poziomie UE na podstawie pogorszenia relacji czy zagrożenia ze strony państwa trzeciego, tak powinniśmy dysponować narzędziami wizowymi, by ograniczyć wydawanie wiz w odpowiedzi na takie zagrożenia, przy zachowaniu proporcjonalnych odstępstw, np. humanitarnych. Liczymy, że prace nad nowelizacją Kodeksu wizowego pod tym kątem zostaną potraktowane priorytetowo - podkreśla polski dyplomata.

Cztery twarde żądania wobec Brukseli

List 11 krajów kończy się konkretnymi, legislacyjnymi żądaniami wobec Komisji Europejskiej. Chodzi o nowelizację Kodeksu Wizowego - ministrowie domagają się "wprowadzenia nowych restrykcyjnych i wiążących środków wizowych w Kodeksie Wizowym", aby UE mogła "skuteczniej reagować na wrogie działania państwa trzeciego".

Wzywają do globalnego uszczelnienia systemu, tak aby "restrykcyjne wydawanie wiz wielokrotnego wjazdu dotyczyło wszystkich obywateli Rosji, niezależnie od miejsca ich zamieszkania". List wzywa także do natychmiastowego wypracowania środków w odpowiedzi na "estońską inicjatywę z 11 marca 2026 r. dotyczącą identyfikacji byłych i obecnie aktywnych rosyjskich kombatantów oraz uniemożliwienia im wjazdu do strefy Schengen".

Opracowanie: