Awaria sieci trakcyjnej, do której doszło w Zbąszynku w województwie lubuskim, została już usunięta - ustalił reporter RMF FM Beniamin Kubiak-Piłat. Pociągi ponownie mogą wyjechać na tory, choć nadal występują trudności. Część pociągów jest opóźniona - niektóre nawet o kilkadziesiąt minut.

  • Bądź na bieżąco. Aktualne informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Do awarii doszło we wtorek około godz. 15.20 na linii kolejowej nr 3 łączącej Poznań z Berlinem. 

Jak wówczas informował Radosław Śledziński z zespołu prasowego PKP PLK, powołano sztab kryzysowyWe współpracy z przewoźnikami staramy się zminimalizować negatywne skutki awarii - informował. 

Awaria została usunięta w środę. Reporter RMF FM Beniamin Kubiak-Piłat ustalił, że około 6:30 rano kolejarze znów mogli wytoczyć pociągi na tory w Zbąszynku - mieście leżącym w województwie lubuskim. Podróżni jadący do Berlina lub wracający z niemieckiej stolicy musieli się liczyć ze sporym opóźnieniami, które trwały nawet kilka godzin.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną awarii było zerwanie trakcji przez przejeżdżający pociąg, co potwierdził Radosław Śledziński z zespołu prasowego PKP PLK. Pociągi dalekobieżne w miarę możliwości były trasowane innymi liniami kolejowymi, natomiast za pociągi regionalne wprowadzona została zastępcza komunikacja autobusowa. Staraliśmy się też wszystkie informacje o zmianach przekazywać na bieżąco podróżnym - powiedział. 

Niektóre połączenia wciąż obsługuje komunikacja zastępcza. Część pociągów wróciła na tory, ale dalej ma opóźnienia sięgające nawet kilkudziesięciu minut.