"Niech pamięć nie będzie ciężarem. Niech stanie się światłem, które prowadzi nas w ciemności" - apelował Ocalały z Zagłady Bernard Offen w przemówieniu podczas obchodów 81. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz. "Pojawia się zagrożenie powrotu ciszy. To moment, gdy głosy świadków nieuchronnie miękną i cichną" - mówił z kolei Yossi Matias, wiceszef Google'a i przedstawiciel darczyńców Fundacji Auschwitz. Dyrektor Muzeum Auschwitz Piotr Cywiński ostrzegał, że "pęka budowany z dużym wysiłkiem ład, a prawo międzynarodowe jest gwałcone".

  • Najnowsze informacje z Polski i całego świata znajdziesz na RMF24.pl.

Główna uroczystość obchodów 81. rocznicy oswobodzenia niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz, z udziałem 21 byłych więźniów i prezydenta RP Karola Nawrockiego, rozpoczęła się we wtorkowe popołudnie w budynku tzw. Centralnej Sauny w byłym Auschwitz II-Birkenau.

Ocalały z Zagłady Bernard Offen wygłosił główne przemówienie.

Offen urodził się on w 1929 roku w Krakowie. Podczas okupacji był więziony przez Niemców w krakowskim getcie, a także w obozach Płaszów, Mauthausen, Auschwitz i Dachau. Po wojnie wraz z braćmi wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Kilka lat temu wrócił do rodzinnego miasta.

Odradzająca się nienawiść

Offen powiedział, że patrząc na współczesny świat, widzi "odradzającą się nienawiść". Widzę przemoc, która znów zaczyna być usprawiedliwiana. Widzę ludzi, którzy wierzą, że ich gniew ma wartość większą niż życie drugiego człowieka. Mówię to dlatego, że jestem starym człowiekiem, który widział, do czego prowadzi obojętność. I mówię to także, ponieważ wierzę, naprawdę wierzę, że możemy dokonać innego wyboru - powiedział.

Ocalały apelował, by pamięć nie była ciężarem. Niech pamięć (...) stanie się światłem, które poprowadzi nas w ciemności. My, świadkowie, wkrótce odejdziemy, lecz wierzę, że to światło pozostanie z wami - mówił.

Offen, nawiązując do swoich przeżyć, powiedział, że jedyna droga ku przyszłości nie prowadzi przez zemstę i gniew, nawet wobec zbrodni takich, jak Holokaust. Zrozumiałem, że jedyną drogą jest empatia: dostrzeganie wewnętrznej wartości każdego człowieka na tej ziemi, a także pomaganie innym w odkrywaniu ich własnej godności - mówił. 

Dodał, że przeżył, bo pomogli mu inni ludzie. Nazwał ich aniołami. Pomagali mu Polacy, a czasem nawet Niemcy.

"To moment, gdy głosy świadków nieuchronnie miękną i cichną"

Yossi Matias, wiceszef Google'a i przedstawiciel darczyńców Fundacji Auschwitz-Birkenau, powiedział: Przechodzimy do epoki pamięci historycznej, z epoki pamięci żywej. Pojawia się zagrożenie powrotu ciszy. To moment, gdy głosy świadków nieuchronnie miękną i cichną. Nasza praca nie polega wyłącznie na zachowaniu danych i dokumentów, ale także na tym, by wiedza była dostępna dla wszystkich i to wszędzie. To klucz do zachowania pamięci o Zagładzie - podkreślił Yossi Matias.

Zwrócił uwagę, że technologia może być potężnym narzędziem, które promuje edukację i upamiętnienie. Zaznaczył, że hasło "nigdy więcej" nie jest "bierną nadzieją", a "czynnym imperatywem".

Przypomniał, że 15 lat temu zainicjował i współprowadził działania na rzecz digitalizacji dokumentów dotyczących Zagłady oraz ich udostępniania we współpracy z muzeami na całym świecie - od Instytutu Yad Vashem do Muzeum Auschwitz-Birkenau.

Jak podkreślił, jego celem jest, aby "historia została zachowana dla przyszłych pokoleń, nigdy nie została zapomniana".

Cywiński: Musimy polegać na doświadczeniu i jego bliźniaczce: pamięci

Podczas uroczystości przemawiał także dyrektor Muzeum Auschwitz Piotr Cywiński.

Wasze doświadczenie, drodzy, tak bardzo bolesne i trudne, tak okrutne i trudno wyobrażalne, stało się fundamentem naszej pamięci. Jest więc dziś, w wichurze dzisiejszych wyzwań i zagrożeń, naszym skarbem, drogowskazem, podpowiedzią, ostrzeżeniem. Jest naszą potęgą: indywidualną i społeczną. Dlatego każdy dzień powinien zaczynać się od poczucia wdzięczności, naszej dla was, Ocalałych - mówił Cywiński.

Wskazywał, że w czasach szybkich zmian, w okresach niestabilności, wszyscy szukamy punktów odniesienia, pomocy w Pamięci. To pamięć jest naszą ostoją, wsparciem, źródłem ocen najtrudniejszych sytuacji. To z niej wynika potrzeba i hierarchia naszych kroków i czynów. Pamięć jest potęgą. Dokładnie tak, jak doświadczenie. Pamięć i doświadczenie to w istocie bliźniacze pojęcia. (...) Są jak skarby, jak drogowskazy, jak podpowiedzi i ostrzeżenia - powiedział.

Jak zaznaczył, współcześnie pęka budowany z dużym wysiłkiem ład, a prawo międzynarodowe jest gwałcone. Widzimy dziś wszyscy jaśniej ogromną wagę doświadczenia i pamięci, gdyż poruszamy się coraz bardziej w sytuacjach niespodziewanych, nieprzewidywalnych i niezrozumiałych. Musimy więc polegać na doświadczeniu i jego bliźniaczce: pamięci - apelował.

Wspólna modlitwa

Podczas uroczystości w miejscach symbolicznych w byłym Birkenau zapalone zostały znicze. W imieniu Ocalałych prezydent Karol Nawrocki zapalił jeden z nich na pomniku ofiar obozu. Minister Marta Cienkowska oraz dyrektor Muzeum Auschwitz Piotr Cywiński postawili znicz przy ruinach krematorium IV. Symboliczna lampka została zapalona też przy pozostałościach po prowizorycznej komorze gazowej, tak zwanym białym domku.

Ceremonię zwieńczyła wspólna modlitwa Żydów i chrześcijan.

Wyzwolenie obozu Auschwitz

27 stycznia 81 lat temu Armia Czerwona wyzwoliła obóz Auschwitz. Stał się on symbolem zbrodni popełnionej przez Niemców na Żydach. To także miejsce kaźni Polaków, Romów i osób innych narodowości.

Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 roku, by więzić w nim Polaków. Dwa lata później utworzyli Auschwitz II-Birkenau, w którym wybudowali infrastrukturę do zabijania na masową skalę Żydów, przede wszystkim komory gazowe i krematoria. W kompleksie obozowym funkcjonowała także sieć kilkudziesięciu podobozów, w których wykorzystywano więźniów w niewolniczej pracy.

W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, w tym około 1 mln Żydów. Zginęło w obozie 70 tys. Polaków, 21 tys. Romów, 14 tys. sowieckich jeńców wojennych i około 12 tys. więźniów innych narodowości, między innymi Czechów, Białorusinów, Jugosłowian, Francuzów, Niemców i Austriaków.