Od wczoraj Polacy są smutni i źli, Polska jest w szoku - takimi słowami rozpoczęło się nadzwyczajne posiedzenie rządu ws. planu B dotyczącego unijnego programu SAFE. Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział w czwartek swoje weto ustawy wprowadzającej ten program. W odpowiedzi Tusk stwierdził, że jego gabinet przyjmie uchwałę, na podstawie której zrealizuje program Polska Zbrojna. Na posiedzeniu rządu pojawił się szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Po wyjściu z posiedzenia stwierdził, że uchwała przyjęta przez rząd powiela błędy zawetowanej ustawy.

  • Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że zawetuje ustawę wprowadzającą unijny program SAFE.
  • Premier Donald Tusk ogłosił, że rząd mimo weta przyjmie uchwałę umożliwiającą realizację programu Polska Zbrojna.
  • Co oznaczają plany rządu? Przeczytasz w tym artykule.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

"Prezydent zdecydował się na zupełnie inną drogę"

Byliśmy przygotowani na tę ewentualność, coraz więcej sygnałów wskazywało na to, że z niezrozumiałych względów prezydent zdecyduje się na zawetowanie programu, który chcieliśmy wspólnie z prezydentem otworzyć, w 27. rocznicę wejścia Polski do NATO. To był ten świetny moment, żeby cała Polska zobaczyła, że tak jak wtedy, tak i dzisiaj jesteśmy w stanie ponad podziałami, stanąć ramię w ramię z prezydentem przy jego podpisie pod ustawą przyjąć wielki program Polska Zbrojna za setki miliardów złotych, przy wsparciu państw NATO, UE - mówił premier. Prezydent zdecydował się na zupełnie inną drogę - dodawał.

Dzisiaj padają bardzo ostre słowa. Ludzie w Polsce zastanawiają się, czy to jest zdrada, czy to jest działanie lobbystów, brak zdrowego rozsądku. Nie będę dzisiaj zastanawiał się nad tym, jakie są prawdziwe powody takiego negatywnego działania pana prezydenta - mówił Tusk.

Jak przyznał, brak podpisu prezydenta jest poważnym utrudnieniem dla osób, które przygotowywały "wielki program Polski Zbrojnej, Polski bezpiecznej".

Tusk: Historia oceni Nawrockiego

Tusk podkreślał, że decyzję prezydenta Karola Nawrockiego oceni historia. I to bardzo szybko, w sposób dramatycznie zły dla niego - stwierdził premier. 

Szef rządu mówił, że od rana odbiera telefony od europejskich przywódców, którzy nie rozumieją decyzji prezydenta o odrzuceniu programu, którego pomysł powstał w Polsce. W maju 2024 roku zwróciliśmy się do całej Unii Europejskiej o uruchomienie programu obronnego dla całej Unii Europejskiej. Wysłałem tego dnia wspólnie z premierem Grecji, namówiłem go do tego, abyśmy wspólnie z Grecją, która ma swoje oczywiście problemy związane z bezpieczeństwem granic, wysłali list, aby Unia Europejska natychmiast rozpoczęła prace nad finansowaniem wspólnego projektu obronnego, szczególnie obrony powietrznej. I to był początek programu SAFE - wspominał Tusk.

"To najbardziej suwerenny polski projekt"

Program Polska Zbrojna oparty o ten tani, korzystny europejski kredyt miał po pierwsze sfinansować na gigantyczną skalę zakupy dla polskiej armii, a także dla polskiej straży granicznej, polskiej policji. Po drugie, miał być tym wielkim, bezprecedensowym strumieniem pieniędzy, który miał płynąć nie do koreańskich, amerykańskich, niemieckich, szwajcarskich, jakichkolwiek bądź firm, tylko do polskich firm - wyliczał premier. To był ten drugi wymiar programu Polska Zbrojna, czyli to turboprzyspieszenie w polskim przemyśle zbrojeniowym i nie tylko przemyśle zbrojeniowym, bo dziesiątki i setki firm kooperujących miały korzystać z tych pieniędzy, z tego projektu. Po trzecie, program Polska Zbrojna to także absolutnie niezbędne inwestycje w infrastrukturę drogową i kolejową, tak aby na przykład plany operacyjne, to, co jest istotą NATO, a więc ta zdolność, możliwość szybkiego reagowania wtedy, kiedy państwo natowskie jest zaatakowane, żeby one były do zrealizowania - dodawał.

To był najbardziej suwerenny polski projekt. Tak jak powiedziałem, powstał w tych murach. Zmusiliśmy Brukselę i partnerów w Europie. Nie waham się użyć tego słowa. Zmusiliśmy ich twardymi argumentami. Przywoziłem ich tam na granicę wschodnią i pokazywałem - wspominał.

"Fakty są okrutne dla reputacji polskiego prezydenta"

Jak podkreślał, przyjęcie tego programu SAFE miało służyć obronie polskich granic przed agresją rosyjską. Nie ma w tym przypadku, że dzisiaj wszędzie w Europie zastanawiają się, co się stało, jak to jest możliwe. Tylko w rosyjskich gazetach jest pełne zrozumienie dla weta prezydenta. Nie będę tu niczego insynuował, ale fakty są absolutnie okrutne dla reputacji polskiego prezydenta. I nie ma się z czego cieszyć - stwierdził Tusk.

"To jest nasza odpowiedź"

Szef rządu zapowiedział, że na nadzwyczajnym posiedzeniu jego gabinet przyjmie uchwałę, na podstawie której zrealizuje program Polska Zbrojna. Weto prezydenta nas nie zatrzyma - zapewnił. Wymienił też bardzo długą listę zakładów w Polsce, które czekały na pieniądze z programu SAFE, m.in. Wojskowe Zakłady Uzbrojenia w Grudziądzu, Zakłady Chemiczne Nitro-Chem w Bydgoszczy, Fabrykę Broni Łucznik w Radomiu. 

Będzie trudniej, będzie czasami wolniej. Będzie trzeba dużo więcej wysiłku włożyć, żeby przekonać wszystkich zaangażowanych w ten proces, bo nie będzie stosownych przepisów. Będziemy musieli polegać na własnej sile, własnej energii, własnej determinacji. Ale zrobimy to i ta uchwała pozwoli nam uruchomić program Polska Zbrojna. To jest nasza odpowiedź - zapowiedział Tusk.

"Mogę to przyrzec Polsce"

Przyjmiemy uchwałę, dzięki której tak jak powiedziałem, te pieniądze tak czy inaczej do was trafią. Na nas będzie spoczywał dużo poważniejszy obowiązek, jak bez ustawy sobie z tym poradzić. Ale na mocy tej uchwały i naszych rozmów i ustaleń z panami premierami, z odpowiednimi resortami mogę dzisiaj to przyrzec Polsce - ten program, program Polska Zbrojna będzie realizowany - deklarował szef rządu.

Podkreślał, że jego rząd nie pozwoli na zmarnowanie takiej szansy. Od dziś przystępujemy do pracy, aby tę szansę wbrew temu wetu, tym knowaniom, wbrew ponuremu lobbingowi wykorzystać - zapewnił. W Polsce nie będą rządzili lobbyści obcych firm zbrojeniowych. Program Polska Zbrojna jest bezprecedensową rewolucją - stwierdził. Ten ponury, smutny wczorajszy wieczór zmieniamy dziś na dobry poranek. Z trudnym, skomplikowanym programem, mogło być lepiej, ale przekazuję wam dobrą nowinę - damy radę - przekonywał Tusk. 

"Niebezpieczna hucpa, aby mieć alibi dla weta"

Donald Tusk bardzo ostro skomentował też propozycję prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego ws. tzw. SAFE 0 proc. Szef rządu określił to "iluzją wielkich pieniędzy od pana Glapińskiego". Z najlepszą wolą wysłuchałem informacji pana prezydenta i pana prezesa Glapińskiego o tym, jaki mają pomysł na pozyskanie środków z Narodowego Banku Polskiego. Nic w tej informacji nie było rzetelne ani prawdziwe. Nie chciałem o tym mówić głośno i publicznie, bo mówimy o instytucjach bardzo ważnych: prezydent, Narodowy Bank Polski - mówił Tusk. 

Ale w tej konkretnej sprawie wymyślono bardzo niebezpieczną hucpę tylko po to, aby mieć alibi dla tego weta. Przyszli z pomysłem, że za dotknięciem jakiejś przedziwnej różdżki czarodziejskiej zamienią sto miliardów straty, o której napisał mi pan Glapiński w oficjalnym liście, że taka jest skumulowana strata. I na moje pytanie "to skąd nagle zysk", uzyskałem odpowiedź naprawdę szokującą: "bo przyszedł pan prezydent i powiedział, że dobrze byłoby mieć zysk, to byśmy tak zrobili, że nie musimy wtedy wziąć tych europejskich pieniędzy". To był ten pomysł - mówił premier. 

Premier podkreślił, że do "duetu Nawrocki-Glapiński" ma w sprawach finansowych "ograniczone zaufanie".

Jak relacjonował, w czasie tego spotkania zaproponował prezydentowi, żeby "podpisał to, co jest realnie na stole" po to, żeby premier wspólnie z wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem oraz ministrem finansów Andrzejem Domańskim mogli "rzetelnie zastanowić się, co na to można zrobić, żeby uzyskać dodatkowe środki".

Bogucki: Uchwała powstarza wszystkie błędy ustawy

W nadzwyczajnym posiedzeniu rządu wziął udział szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Po wyjściu z KPRM stwierdził, że rząd przyjął uchwałę, która stanowi obejście prawa. Według niego uchwała powtarza wszystkie błędy ustawy o programie SAFE

Rada Ministrów, tak zresztą, jak zapowiadała, przyjęła uchwałę dotycząca de facto obejścia prawa, bo tak to trzeba nazwać, z uwagi na weto prezydenta. Rada Ministrów chce uchwałą tym razem realizować program SAFE. To jest w mojej ocenie niedopuszczalne, oczywiście to będzie jeszcze głęboko analizowane pod kątem konstytucyjnym - powiedział.

Według niego, niewątpliwie ta uchwała zawiera "normy o charakterze normatywnym, a jako taka powinna być zbadana rzez Trybunał Konstytucyjnyֲ".