Około 90 unikalnych dokumentów - listów, kart pocztowych i świadectw codziennego życia obozowego - trafi wkrótce do polskich muzeów. To niezwykła spuścizna po Janie Nowaku, krakowskim lekarzu, który przeszedł przez piekło niemieckich obozów koncentracyjnych. "To są nieprawdopodobne rzeczy. Wartość historyczna tutaj jest naprawdę bezcenna" - mówi Marek Trybulski z Krakowskiego Salonu Numizmatycznego, do którego trafiły wyjątkowe pamiątki. Zamierza oddać je bezpłatnie do miejsc pamięci.

  • Około 90 unikalnych dokumentów z czasów II wojny światowej trafi wkrótce do polskich muzeów. 
  • To listy, kartki pocztowe i świadectwa życia obozowego po Janie Nowaku, krakowskim lekarzu i więźniu niemieckich obozów koncentracyjnych. 
  • Kolekcja obejmuje m.in. listy od rodziny, karty odbioru paczek oraz dokumenty ze śladami cenzury obozowej.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.  

"To są rzeczy niespotykane, jakie ludzie mieli wtedy wartości"

Dokumenty związane z losem dr. Jana Nowaka, więźnia niemieckich obozów koncentracyjnych, już wkrótce zasili zbiory najważniejszych polskich muzeów historycznych. Wśród nich są listy, karty pocztowe, kartki odbioru paczek, a także unikatowe świadectwa działań cenzury obozowej.

To jest niesamowity zbiór listów obozowych, które dostawał i wysyłał z obozów Jan Nowak, lekarz pediatra. On w maju 1941 roku został aresztowany w Krakowie, przewieziony do Auschwitz, potem do Majdanka, a następnie do Gross-Rosen i zakończył swoją tragiczną przygodę w obozie koło Pragi - relacjonuje Marek Trybulski.

Najcenniejszą częścią kolekcji są listy, które rodzina wysyłała do Jana Nowaka podczas jego pobytu w obozach. Każdy z nich to osobisty zapis troski i codzienności okupowanego Krakowa. W jednym z listów matka lekarza opisuje przebudowę kamienicy przy ulicy Krakowskiej, w innym - na święta Bożego Narodzenia - dołącza do kartki nitkę z opłatkiem. Szczególnie poruszający jest list urodzinowy, do którego mama przyczepiła płatek kwiatka.

To są rzeczy niespotykane, jakie wtedy ludzie mieli wartości - podkreśla Trybulski.

Obóz, cenzura i walka o życie

Dokumenty pochodzą z kilku obozów: Auschwitz, Majdanka oraz Gross-Rosen. Szczególne miejsce zajmują tu karty pocztowe ze śladami cenzury: znaczki zostały zerwane, a część treści wycięta przez nożyczki. Na większości z nich te znaczki są zrywane, bo zdarzało się, że rodzina czy sam więzień przekazywał grypsy - wyjaśnia Trybulski.

Zbiór zawiera także karty odbioru paczek, które więźniowie mogli otrzymywać po złagodzeniu obozowych restrykcji. W dokumentach zachowały się nawet szczegółowe instrukcje, co można wysłać w paczce: chleb, tłuszcz, wędlinę, marmoladę, cukier, cebulę, pierniki czy jajka. "Żadnych listów, kartek ani pieniędzy bezwarunkowo w paczkach przesyłać nie wolno" - czytamy w jednym z dokumentów.

Wszystkie dokumenty mają trafić do muzeów w Auschwitz, Majdanku i Gross-Rosen. Marek Trybulski zapowiada, że przekaże je bezpłatnie. To dar o nieocenionej wartości historycznej i sentymentalnej. Listów na temat Jana Nowaka w Majdanku, gdzie przebywał ponad dwa lata, mają tylko jeden. Tutaj mamy ponad siedemdziesiąt dokumentów. To są nieprawdopodobne rzeczy - podkreśla Trybulski.