Ciało młodej kobiety znaleźli w Lesie Wolskim w Krakowie strażnicy miejscy. Informację przekazała nam rzeczniczka małopolskiej policji Katarzyna Cisło. Od czwartku w tych okolicach trwały poszukiwania zaginionej 12-letniej Eli.
Dzisiaj koło godziny 11:20 podczas działań poszukiwawczych za dwunastoletnią dziewczynką krakowscy strażnicy miejscy, którzy brali udział również w tych poszukiwaniach, natrafili na terenie Lasu Wolskiego na ciało młodej kobiety - przekazała w rozmowie z dziennikarką RMF FM Małgorzatą Wosion rzeczniczka małopolskiej policji Katarzyna Cisło. Trwają cały czas czynności identyfikacyjne, natomiast wygląd i ubiór tej osoby, którą znaleźliśmy, odpowiadają temu ubiorowi, który podawaliśmy i temu rysopisowi, który podawaliśmy w komunikatach - dodała Cisło.
Teren, w którym znalezione zostało ciało, jest trudnodostępny.
Na miejscu pracuje policja pod nadzorem prokuratury.
Jak przekazała potem Katarzyna Cisło, wstępne oględziny ciała wskazują na to, że do śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie. Najprawdopodobniej sekcja odpowie na temat przyczyn zgonu.
12-letnia Elżbieta w czwartek była na spotkaniu ze znajomymi. Po jego zakończeniu nie wróciła do domu i od tamtej pory nie skontaktowała się z rodziną.
Pierwsze działania rozpoczęły się jeszcze w czwartek wieczorem w okolicach krakowskiego zoo. Początkowo poszukiwania prowadzili głównie policjanci, jednak w piątek po południu do akcji dołączyły kolejne służby, w tym strażacy i specjalistyczne grupy dronowe.
Początkowo funkcjonariusze przeczesywali Las Wolski i jego okolice. Dziś rano obszar działań został rozszerzony na cały powiat krakowski.
Przeszukiwano opuszczone budynki i pustostany. Do akcji skierowano dodatkowe siły z całego województwa - pracowali też strażacy i specjalistyczne jednostki dronowe.
Policja podkreślała, że były to poszukiwania kategorii I, prowadzone w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia osoby zaginionej.


