Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzega przed rosnącym zagrożeniem ze strony Rosji, która - według ukraińskich służb - zamierza zaangażować Białoruś w działania wojenne, a nawet rozważa atak na jedno z państw NATO z terytorium Białorusi. Kijów twierdzi, że posiada szczegółowe informacje na temat rozmów prowadzonych między Moskwą a Mińskiem.
- Rosja podejmuje próby wciągnięcia Białorusi do wojny.
- Mińsk i Moskwa prowadzą intensywne rozmowy na temat wspólnych działań militarnych.
- Rozważane są scenariusze ataku z terytorium Białorusi zarówno na Ukrainę, jak i na jedno z państw NATO.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Według najnowszych doniesień Rosja intensyfikuje swoje działania mające na celu wciągnięcie Białorusi w konflikt zbrojny. Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że ukraińskie służby specjalne odnotowały wzmożone kontakty pomiędzy białoruskim przywódcą Alaksandrem Łukaszenką a przedstawicielami Kremla. Zdaniem Kijowa, rozmowy te dotyczą nie tylko wsparcia logistycznego czy politycznego, ale również bezpośredniego zaangażowania militarnego.
Wśród rozważanych przez Rosję scenariuszy pojawia się możliwość przeprowadzenia operacji wojskowych z terytorium Białorusi. Zełenski podkreślił, że Moskwa analizuje dwa główne kierunki działań: południowy i północny. Pierwszy z nich zakłada atak na Ukrainę, zwłaszcza na regiony czernihowski i kijowski. Drugi przewiduje uderzenie na jedno z państw członkowskich NATO z terytorium Białorusi, co mogłoby doprowadzić do eskalacji konfliktu na niespotykaną dotąd skalę.
Prezydent Ukrainy zapewnił, że Kijów posiada szczegółowe informacje dotyczące rozmów prowadzonych pomiędzy Rosją a Białorusią. Ukraińskie służby wywiadowcze monitorują sytuację i są w stanie przewidzieć potencjalne ruchy przeciwnika. Zełenski nie ujawnił jednak, o które państwo NATO może chodzić, ani jakie dokładnie działania są planowane.
Zełenski zaznaczył, że Ukraina będzie się broniła, "jeśli Alaksandr Łukaszenka popełni błąd i zdecyduje się poprzeć także ten rosyjski zamiar". Poinformował, że polecił wojsku i służbom specjalnym wzmocnienie obrony na kierunku białoruskim i opracowanie planu reakcji na te ewentualne działania.
"Po pierwsze, określamy cele dla naszych dalszych dalekosiężnych sankcji przeciwko Rosji za tę wojnę i uderzenia przeciwko naszym miastom i wsiom. Ukraina nie pozostawi bez konsekwencji dla agresora żadnego z uderzeń, które odbierają życie naszym ludziom. W całkowicie sprawiedliwy sposób nanosimy odpowiedzi na rosyjski przemysł naftowy, produkcję wojskową oraz osoby, które bezpośrednio popełniają zbrodnie wojenne przeciwko Ukrainie i Ukraińcom" - podkreślił Zełenski w serwisach społecznościowych.
Zełenski poinformował także, że wywiad zdobył dokumenty, które świadczą o przygotowaniach Kremla do nowych ataków na Ukrainę, przede wszystkim na centra podejmowania decyzji.
"Oczywiście przyjęliśmy tę informację do wiadomości. Warto jednak specjalnie zaznaczyć dla rosyjskiego kierownictwa, że Ukraina mimo wszystko nie jest Rosją i, w odróżnieniu od państwa-agresora, gdzie istnieje wyraźny autor tej wojny oraz jego wieloletnie otoczenie zapewniające mu oderwanie od rzeczywistości, źródłem obrony Ukrainy jest gotowość narodu ukraińskiego do walki o swoją niepodległość i własne suwerenne państwo" - napisał ukraiński prezydent.


