"Nie zobowiązałem się do niczego w sprawie Tajwanu. Xi Jinping pytał mnie, czy będę bronić wyspy, nie chcę o tym rozmawiać" - powiedział w piątek prezydent USA Donald Trump w drodze powrotnej po zakończeniu wizyty w Chinach. Dodał też, że nie zdecydował, co zrobi w sprawie sprzedaży broni Tajwanowi.

  • Donald Trump został zapytany o to, czy obroni Tajwan w razie chińskiej inwazji, ale nie chciał udzielić jasnej odpowiedzi.
  • Trump przyznał, że nie podjął jeszcze decyzji dotyczącej wstrzymanej sprzedaży broni dla Tajwanu.
  • Podczas rozmów z Xi poruszono także temat denuklearyzacji i możliwej współpracy w redukcji arsenałów nuklearnych, włączając w to Rosję.
  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Czy USA będą bronić Tajwanu?

Donald Trump został zapytany przez dziennikarzy na pokładzie Air Force One, czy będzie bronić Tajwanu w razie chińskiej inwazji. Odparł, że nie chce odpowiadać.

Jest tylko jedna osoba, która to wie. Wiecie kim ona jest? To ja jestem jedyną osobą. Prezydent Xi zadał to pytanie dzisiaj. Powiedziałem, że nie rozmawiam o tym - oświadczył prezydent USA.

On (przywódca Chin - przyp. red.) nie chce widzieć ruchu w kierunku niepodległości. Mówi: "Słuchajcie, wiecie, mieliśmy to przez tysiące lat" (...). Jeśli chodzi o Tajwan, on jest bardzo zdecydowany. Nie poczyniłem żadnego zobowiązania w tę czy w drugą stronę - powiedział Trump.

Zapytany o to, czy zdecydował się odblokować wstrzymaną rekordową sprzedaż broni dla Tajwanu, dał do zrozumienia, że nie podjął decyzji.

Podejmę decyzję przy najbliższej okazji (...) muszę porozmawiać z osobą, która teraz rządzi Tajwanem - powiedział.

Kiedy dziennikarz "New York Timesa" przypomniał, że w 1982 r. USA zobowiązały się wobec Tajwanu, że nie będą konsultować sprzedaży broni dla tego kraju z Chinami, Trump odpowiedział, że 1982 r. był dawno temu.

Omówiliśmy sprzedaż broni na Tajwan. Będę podejmował decyzje. Myślę, że ostatnią rzeczą, jakiej teraz potrzebujemy, jest wojna, która toczy się 9500 mil stąd - powiedział prezydent USA.

Iran i denuklearyzacja

Trump przyznał, że poruszył w rozmowie z Xi temat "denuklearyzacji" i usłyszał pozytywną odpowiedź. Zaznaczył, że to dopiero początek rozmów oraz że chce wciągnąć Rosję i Chiny w rozmowy na temat redukcji potencjału nuklearnego.

Prezydent USA zapowiedział również, że wkrótce podejmie decyzje na temat ewentualnego zniesienia sankcji wobec Iranu. Podkreślił, że razem z Xi omówił kwestię wojny z Iranem i obaj "dobrze się rozumieją" zarówno w kwestii Iranu, jak i Tajwanu.

Podsumowując osiągnięcia szczytu w Pekinie, przywódca USA podkreślił, że Chiny zgodziły się kupić 200 - a w dalszej perspektywie do 750 - samolotów Boeinga i 450 silników odrzutowych General Electric. Chiny mają też dokonać zakupu amerykańskich produktów rolnych za "miliardy dolarów".

Trump przebywał w Pekinie od środy. W czwartek spotkał się z Xi w Wielkiej Hali Ludowej i wspólnie z nim zwiedził Świątynię Nieba. Wieczorem tego dnia wziął udział w bankiecie państwowym wydanym na jego cześć.