​Płomienie i gęste kłęby dymu widziano w Kapotni - dzielnicy Moskwy, gdzie znajduje się rafineria - relacjonował świadek agencji Reutera, co można zobaczyć na nagraniach w mediach społecznościowych. Mer rosyjskiej stolicy, Siergiej Sobianin, przekazał, że około 180 dronów zmierzających w stronę miasta zostało zestrzelonych. Z kolei Rosjanie zaatakowali rakietami ukraińską stolicę - Kijów.

Płomienie i kłęby dymu widziane w Moskwie

"Kilka dronów zdołało dotrzeć do moskiewskiej rafinerii" - przekazał na Telegramie mer miasta Siergiej Sobianin. Oznacza to drugi ukraiński atak na to miejsce w ciągu tygodnia. Świadek - na którego powołała się agencja Reutera - relacjonował, że w rosyjskiej stolicy widać było płomienie i gęste kłęby dymu.

Mer Moskwy przekazał, że około 180 dronów zmierzających w stronę miasta zostało zestrzelonych. Łącznie minionej nocy w wielu rejonach Rosji przechwycono i zestrzelono 555 ukraińskich dronów - przekazały władze, cytowane przez Reutersa. Na obwodnicy w pobliżu zakładu ruch został wstrzymany - podała rosyjska agencja informacyjna RIA, cytując tamtejsze Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Z kolei na najważniejszych lotniskach Moskwy tymczasowo wstrzymano loty "ze względów bezpieczeństwa".

Rafineria położona jest w odległości 15 km od Kremla. Dostarcza niemal 40 proc. zapotrzebowania rejonu Moskwy na benzynę i 50 proc. na olej napędowy. Zapewnia również paliwo lotnicze dla sił zbrojnych.

"Nieznaczne uszkodzenie" centrum handlowego

Szczątki dronów spadły też na teren centrum handlowego Sadowod, gdzie "stwierdzono nieznaczne uszkodzenie jednego z budynków". Kanał Ostorożno, Nowosti na Telegramie podał, że okolice obiektu są zadymione.

Niezależne media rosyjskie poinformowały też o trafieniu (również dronów lub ich szczątków) w centrum handlowe Biełaja Dacza w mieście Lubiercy, gdzie wybuchł pożar, w klub fitness oraz domy mieszkalne i dacze w innych miejscowościach obwodu moskiewskiego.

W Rosji brakuje benzyny. Ruszy import drogą morską?

Jak przekazali informatorzy agencji Reutera, wtorkowy atak ukraińskich dronów na tę rafinerię wstrzymał jej pracę. Powiększyło to szeroko zakrojone zniszczenia rosyjskich obiektów energetycznych i pogłębiło kryzys paliwowy w kraju.

Rosja - trzeci co do wielkości producent ropy na świecie i istotny eksporter ropy i paliw - planuje w tym miesiącu importować paliwo drogą morską - podały źródła branżowe, cytowane przez Reutersa. Powodem są niedobory benzyny po atakach dronów na tamtejsze rafinerie.

Rosja zaatakowała Kijów rakietami

Tymczasem w ukraińskiej stolicy, świadek agencji Reutera, usłyszał eksplozje. Informacje o ataku przekazał Tymur Tkaczenko, szef kijowskiej administracji wojskowej.

"Wróg atakuje stolicę pociskami balistycznymi. Pozostańcie w bezpiecznych miejscach, aż alarm o nalocie zostanie odwołany!" - napisał na telegramie.

To już drugi w tym tygodniu atak na Kijów. Następuje on w czasie, gdy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski próbuje zwiększyć presję na Rosję, by ta negocjowała zakończenie wojny.