Nielegalne połowy ryb u wybrzeży Afryki - w ten sposób objęta zachodnimi sankcjami Rosja zapewnia sobie pieniądze niezbędne do kontynuowania wojny z Ukrainą. Według "ADF", magazynu wojskowego wydawanego przez Dowództwo USA w Afryce (AFRICOM), dziesiątki rosyjskich trawlerów na masową skalę prowadzą nielegalne połowy w wyłącznych strefach ekonomicznych zachodnioafrykańskich krajów od Maroka na północy po Namibię na południu kontynentu.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
Już wcześniej Rosja była oskarżana o przełowienie ryb w Bałtyku, Arktyce i na Morzu Czarnym. Teraz, jak pisze "AFD", prowadzi rabunkową eksploatację na wodach Afryki. Kontynent ten z powodu nielegalnych połowów rocznie traci szacunkowo 11,2 mld dolarów.
Według Indeksu Ryzyka Połowów (IUU), Rosja plasuje się w czołówce krajów oskarżanych o nielegalne odławianie ryb, ustępując w tym jedynie Chinom.
W grudniu 2025 r. Rosja podpisała umowę dotycząca połowu ryb z Marokiem, krajem, który traci rocznie około 500 mln dolarów z powodu nielegalnej eksploatacji jego zasobów morskich. W ramach poprzedniej umowy Rosja otrzymała prawo dostępu do wód Maroka dla 10 swoich trawlerów, które mogły odłowić 140 tys. ton małych gatunków ryb, takich jak sardynki czy makrele. W zamian, jak poinformował magazyn Seafood Source, Moskwa płaciła Maroku 7 mln dolarów rocznie.
W Sierra Leone, które traci rocznie około 50 mln dolarów z powodu nielegalnych połowów, Rosja uzyskała dostęp do 40 tys. ton ryb rocznie.
Oprócz Maroka i Sierra Leone, rosyjskie trawlery operują w Angoli, Gwinei Bissau, Mauretanii, Namibii, Nigerii i Senegalu.
Według Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), ponad połowa ławic ryb od Cieśniny Gibraltarskiej do ujścia rzeki Kongo w Demokratycznej Republice Konga, gdzie operują rosyjskie trawlery, już jest biologicznie niezrównoważona.
Eksperci, na których powołał się magazyn "AFD" stwierdzili, że zainteresowanie Rosji afrykańskimi rybami jeszcze bardziej zagrozi zasobom morskim kontynentu.
Podobnie jak statki chińskie, rosyjskie trawlery znane są z nielegalnych połowów, nielegalnego przeładunku ryb na morzu, czyli procederu, który ma ukryć ich pochodzenie, z nagminnego wyłączania systemów identyfikacji podczas połowów i nadmiernego połowu zagrożonych gatunków.
Poza Afryką, flota Kremla prowadzi nielegalną działalność na wodach Alaski, Antarktydy, Oceanu Arktycznego, Japonii i Korei Południowej.


