2 osoby zginęły, a co najmniej 10 - w tym dziecko - zostało rannych w wyniku ataków Rosji na obwód dniepropietrowski i chersoński tej nocy - poinformowały władze oraz służby ratownicze. W obwodzie odeskim uszkodzona została infrastruktura kolejowa, doszło też do pożaru zbiornika paliwa i zapłonu produktów naftowych. Z kolei ukraińskie bezzałogowce zaatakowały rosyjskie instalacje naftowe w Kraju Krasnodarskim nad Morzem Czarnym. Są zniszczenia m.in. w Soczi i porcie w Tamaniu. Płonie skład ropy w wiosce Vołna.
- Najnowsze informacje z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
O dwóch ofiarach śmiertelnych poinformował naczelnik władz wojskowych obwodu chersońskiego na południu kraju, Ołeksandr Prokudin. "Przez rosyjską agresję zginęły dwie osoby; kolejne pięć zostało rannych" - przekazał. W częściowo okupowanym obwodzie chersońskim Rosjanie ostrzelali 21 miejscowości, w tym sam Chersoń. Użyli do tego dronów, lotnictwa i artylerii. Zniszczone zostały domy mieszkalne, uliczne punkty grzewcze, samochody prywatne oraz gazociąg – wyliczył Prokudin.
W obwodzie dniepropietrowskim na wschodzie Ukrainy, który został ostrzelany ponad dziesięć razy, ranne zostały dwie osoby - 13 letnia dziewczynka i 40-letni mężczyzna. Trzy osoby ucierpiały na skutek ataku rosyjskiego drona w Zaporożu - podały lokalne władze.
W Odessie w południowej Ukrainie alarm powietrzny trwał niemal całą noc z soboty na niedzielę. Poinformował o tym szef obwodowej administracji wojskowej Serhij Łysak. "Prawie całą noc w naszym mieście trwał alarm powietrzny. Wróg celował w infrastrukturę" - przekazał, dodając, że nie ma wiadomości o zabitych ani rannych.
Ukraińskie Siły Powietrzne podały, że minionej nocy Rosjanie atakowali ich kraj z użyciem 83 dronów uderzeniowych. 55 zniszczyła obrona powietrzna. W 12 miejscach drony trafiły w cele, a w trzech lokalizacjach na ziemię spadły ich odłamki.
Ukraińskie bezzałogowce zaatakowały natomiast rosyjskie instalacje naftowe w Kraju Krasnodarskim nad Morzem Czarnym. Poinformowała o tym o poranku agencja Reutera, powołując się na przedstawicieli lokalnej administracji. Media podają, że dwie osoby zostały ranne.
Na skutek ataku miały zostać uszkodzone obiekty związane z eksportem ropy naftowej, w tym magazyn oraz terminal naftowy. "Kraj Krasnodarski doznał zmasowanego ataku (...), który trwał od późnego wieczora przez całą noc" - napisał na Telegramie szef lokalnej administracji Benjamin Kondratiew.
Zgodnie z informacją sztabu odpowiedzialnego za działania kryzysowe, do likwidacji pożaru, do którego doszło po ataku, zaangażowano 126 osób i 34 pojazdy gaśnicze ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych Rosji. Terminale naftowe w Kraju Krasnodarskim były już kilkukrotnie atakowane przez ukraińskie drony m.in. w grudniu 2025 roku. Zniszczenia są także m.in. w Soczi i porcie w Tamaniu. Płonie również skład ropy w wiosce Vołna.


