29 stycznia wieczorem Rosja zaatakowała Ukrainę przy użyciu balistycznej rakiety Iskander-M oraz 111 dronów bojowych typu Shahed, Gerbera, Italmas i innych bezzałogowych systemów, z których 80 udało się zestrzelić - poinformowały Siły Powietrzne Ukrainy.

  • Kiedy Rosja przeprowadziła atak rakietowy i dronowy na Ukrainę?
  • Jakie środki ataku wykorzystali rosyjscy najeźdźcy?
  • Skąd nadleciały drony i ile z nich było bojowych typu Shahed?
  • Chcesz być na bieżąco? Wejdź na rmf24.pl.

Jak czytamy w komunikacie, "o godz. 8 rano obrona przeciwlotnicza zestrzeliła 80 wrogich bezzałogowych statków powietrznych. Zarejestrowano trafienie pociskiem balistycznym i 25 uderzeń bezzałogowych statków powietrznych w 15 lokalizacjach, a także upadek (fragmentów) zestrzelonych bezzałogowych statków powietrznych w dwóch lokalizacjach".

Rakietę Iskander-M wystrzelono z obwodu woroneskiego w Rosji. Drony nadleciały z kierunku rosyjskich miast Briańsk, Orzeł, Kursk, Millerowo, Primorsko-Achtarsk oraz z terenów czasowo okupowanego Doniecka. Szacuje się, że około 70 dronów było typu Shahed, przeznaczonych do ataków bojowych.

Siły Powietrzne Ukrainy podały: "Atak powietrzny został odparty przez lotnictwo, wojska rakietowej obrony przeciwlotniczej, jednostki walki elektronicznej i bezzałogowych systemów oraz mobilne grupy ogniowe Sił Obronnych Ukrainy" - poinformowały Siły Powietrzne.

Zełenski: Nie było żadnych bezpośrednich porozumień

Prezydent Wołodymyr Zełenski w rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że nie ma porozumienia między Kijowem a Moskwą w sprawie powstrzymania rosyjskich ataków na ukraińską energetykę. 

Nie było żadnego bezpośredniego dialogu, żadnych bezpośrednich porozumień w tej sprawie między nami a Rosją w Abu Zabi - powiedział.

Na spotkaniu w Abu Zabi omawiano różne kwestie, te najbardziej drażliwe. Strona amerykańska również rozmawiała z nami osobno. Nie wiem, czy rozmawiali z Rosją - prawdopodobnie tak. Amerykanie powiedzieli, że chcą poruszyć kwestię deeskalacji - aby obie strony zadeklarowały pewne kroki w kierunku nieużywania broni dalekiego zasięgu, co pozwoli na stworzenie większej przestrzeni dla dyplomacji - powiedział Zełenski.

Podkreślił po raz kolejny, że Ukraina popiera wszelkie inicjatywy mające na celu deeskalację konfliktu. Jednocześnie dodał, że jeśli Rosja będzie nadal ostrzeliwać Ukrainę, niszcząc w szczególności jej sektor energetyczny, wówczas Kijów postąpi podobnie.

Armie Rosji i Ukrainy miały otrzymać rozkazy

Prezydent USA Donald Trump oświadczył w czwartek, że osobiście zwrócił się do prezydenta Rosji Władimira Putina z prośbą o powstrzymanie rosyjskich ataków na Kijów oraz inne ukraińskie miasta. Według Trumpa, Putin zgodził się na tygodniowe zawieszenie ognia w czasie wyjątkowo silnych mrozów. 

Informacje Trumpa potwierdził Wołodymyr Zełenski, który stwierdził, że oczekuje od Moskwy respektowania porozumienia.

Poprosiłem prezydenta Putina, by przez tydzień nie prowadził ognia na Kijów i inne miasta. On się na to zgodził. Muszę przyznać, że to było bardzo miłe - powiedział Trump, cytowany przez agencję RIA Nowosti.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział w czwartek, że oczekuje realizacji porozumienia przez Rosję.

"Nasze zespoły omawiały to w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Oczekujemy wdrożenia tych ustaleń" - napisał Zełenski po angielsku na platformie X. 

"Kroki prowadzące do deeskalacji przyczyniają się do realnego postępu w kierunku zakończenia wojny" - dodał.