Specjalny wysłannik Władimira Putina, Kiriłł Dmitrijew, przebywa w Stanach Zjednoczonych, gdzie będzie rozmawiał z przedstawicielami administracji prezydenta Donalda Trumpa. W centrum negocjacji znajdują się kwestie pokoju na Ukrainie, współpracy gospodarczej oraz możliwe przedłużenie wykluczenia rosyjskiej ropy z sankcji - podała w czwartek agencja Reutera powołując się na źródła zaznajomione z przebiegiem wizyty.
- Jeszcze więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Agencja Reutera podaje, że celem wizyty ma być omówienia porozumienia pokojowego w sprawie Ukrainy oraz współpracy gospodarczej między Stanami Zjednoczonymi a Rosją.
Wizyta Dmitrijewa odbywa się tuż przed ważną decyzją władz USA dotyczącą przedłużenia wygasającego 11 kwietnia zwolnienia rosyjskiej ropy z sankcji. Przypomnijmy, że 12 marca Stany Zjednoczone ogłosiły 30-dniowe zwolnienie z sankcji dla rosyjskiej ropy i produktów ropopochodnych, które były już załadowane na tankowcach przed tą datą. Decyzja ta miała na celu stabilizację światowych rynków energii, które zostały zachwiane po rozpoczęciu przez USA i Izrael wojny z Iranem.
Złagodzenie sankcji było poprzedzone rozmową telefoniczną między prezydentami Donaldem Trumpem i Władimirem Putinem, która odbyła się 9 marca. Następnie do Stanów Zjednoczonych przybył Kiriłł Dmitrijew, by spotkać się z amerykańską delegacją, w skład której weszli m.in. specjalny wysłannik Trumpa Steve Witkoff oraz Jared Kushner, zięć prezydenta. Tematem rozmów był przede wszystkim kryzys energetyczny i możliwe rozwiązania, które mogłyby wpłynąć na stabilizację sytuacji na światowych rynkach.
Informacje o wizycie Dmitrijewa w USA pojawiły się tuż przed tym, gdy prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił rozejm w wojnie z Ukrainą na okres prawosławnych świąt wielkanocnych. Walki mają zostać wstrzymane 11 kwietnia po południu. Rozejm ma potrwać do 12 kwietnia do końca dnia. Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski proponował rozejm na czas Wielkanocy.
W minionym tygodniu agencja AFP, opierając się na danych amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) powiadomiła, że w marcu rosyjska armia, po raz pierwszy od dwóch i pół roku, nie odnotowała w ciągu miesiąca postępów terytorialnych w Ukrainie. W ocenie AFP jest to m.in. wynik kontrofensywy sił ukraińskich na południowym wschodzie kraju.
AFP przypomniała, że w czwartym roku rosyjskiej pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę Rosja kontroluje ponad 19 proc. ukraińskiego terytorium, w tym 7 proc., które pozostawało pod jej kontrolą już od 2014 r., kiedy - po aneksji Krymu i wybuchu wspieranej przez Rosję rebelii w Donbasie - faktycznie rozpoczęła się wojna rosyjsko-ukraińska.


