Dwa tankowce naftowe zostały zaatakowane w pobliżu terminala przeładunkowego Konsorcjum Rurociągu Kaspijskiego (CPC) na Morzu Czarnym - informuje agencja Bloomberga. Incydent ten to kolejny cios dla eksportu kazachskiej ropy, który już wcześniej był ograniczony przez złą pogodę i wcześniejsze ataki dronów.
- Na Morzu Czarnym doszło do ataku dronów na cztery tankowce w pobliżu terminala naftowego CPC w Rosji, co może poważnie utrudnić eksport kazachskiej ropy.
- Tankowce Delta Harmony i Matilda zostały trafione, choć uszkodzenia są niewielkie, a statki pozostają sprawne; podobne ataki miały miejsce także na Freud i Delta Supreme.
- Ataki nasilają się w kontekście konfliktu na Ukrainie, gdzie strony wzajemnie uderzają w infrastrukturę energetyczną i statki, co wpływa na globalne ceny ropy.
- Konsorcjum CPC i ukraińskie źródła wojskowe nie komentują sprawy.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Do ataku doszło w rejonie terminalu przeładunkowego CPC, kluczowego punktu eksportowego dla kazachskiej ropy w w miejscowości Jużnaja Ozierejewka w Kraju Krasnodarskim w Rosji. Według źródeł zbliżonych do sprawy, które zastrzegły anonimowość, zaatakowane zostały dwa statki: Delta Harmony oraz Matilda. Oba tankowce oczekiwały na swoją kolej do załadunku surowca, gdy doszło do incydentu.
Przed atakiem statki oddaliły się od bazy CPC, czekając na swoją kolej na odbiór ładunków - podaje Bloomberg.
Niedługo później agencja Reutera przekazała o kolejnym ataku na statki na Morzu Czarnym. Także we wtorek drony uderzyły w tankowce Freud i Delta Supreme, które również znajdowały się w pobliżu terminala CPC.
Ataki na tankowce mogą jeszcze bardziej utrudnić załadunki w terminalu CPC, gdzie już wcześniej doszło do poważnych opóźnień z powodu złych warunków pogodowych oraz uszkodzenia infrastruktury po listopadowym ataku dronów. Te zakłócenia przyczyniają się do ograniczenia nadwyżki ropy na światowym rynku i wpływają ceny surowca.
W ubiegłym roku przez terminal CPC eksportowano nawet 1,7 mln baryłek ropy dziennie. W styczniu tego roku wolumen ten spadł do 800-900 tys. baryłek dziennie.
Konsorcjum CPC odmówiło komentarza w sprawie ataku. Firma Thenamaris, zarządzająca tankowcem Matilda, poinformowała, że jednostka została trafiona przez nieokreśloną liczbę dronów, ale uszkodzenia są niewielkie i statek pozostaje w pełni sprawny. Delta Tankers, operator Delta Harmony, nie odpowiedział na prośbę o komentarz Bloomberga. Ukraińskie źródła wojskowe również odmówiły wypowiedzi, choć wcześniej potwierdzały udział w atakach na statki powiązane z Rosją.
W ciągu ostatnich tygodni nasiliły się ataki na infrastrukturę naftową i tankowce na Morzu Czarnym. Ukraina prowadzi działania wymierzone w statki powiązane z Rosją, starając się ograniczyć eksport ropy przez Kreml i zmniejszyć dochody finansujące wojnę. Kijów twierdzi, że Rosja również atakuje statki handlowe.
Do takiego rosyjskiego uderzenia doszło w poniedziałek. Jeden ze statków udawał się do portu w Czarnomorsku, zaś drugi został zaatakowany w pobliżu Odessy. "W wyniku ataku (na drugi statek), niestety, zginął członek załogi - obywatel Syrii. To przerażająca zbrodnia wojenna!" - oświadczył wicepremier ds. odbudowy Ukrainy Ołeksij Kułeba.
Operacje przeładunkowe w terminalu CPC zostały wstrzymane w miniony weekend z powodu złej pogody, jednak według kazachskiego ministerstwa energii we wtorek wróciły do normy. Tankowiec Matilda miał załadować ropę z projektu Karachaganak, a Delta Harmony z pola Tengiz. Według danych śledzenia statków, żaden z nich nie przewoził rosyjskiej ropy od początku 2021 roku - informuje Bloomberg.
CPC odpowiada za 1 proc. światowych dostaw ropy i ok. 80 proc. kazachskiego eksportu ropy.
W grudniu 2025 roku minister energii Turcji Alparslan Bayraktar zaapelował do Rosji i Ukrainy o nieatakowanie infrastruktury energetycznej; podkreślił też, że trasy przesyłu surowców energetycznych powinny działać bez zakłóceń.


