Ukraińskie służby zatrzymały 10-osobową grupę podejrzaną o przygotowywanie serii zamachów na znane osoby w kraju. Za każde zabójstwo wykonawcom oferowano nawet 100 tysięcy dolarów. Wśród potencjalnych ofiar byli przedstawiciele wywiadu wojskowego, dziennikarze i działacze społeczni.

  • Zatrzymano 10 osób podejrzanych o planowanie zamachów na zlecenie rosyjskich służb specjalnych.
  • Aresztowań dokonano w Ukrainie i Mołdawii.
  • Wśród celów zamachowców byli m.in. rzecznik wywiadu wojskowego HUR, dziennikarz, wojskowi oraz działacz społeczny.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Ukraińska Prokuratura Generalna poinformowała o rozbiciu zorganizowanej grupy przestępczej, która na zlecenie rosyjskich służb specjalnych przygotowywała serię zamachów na znane osoby w Ukrainie. W wyniku międzynarodowej operacji służb, zatrzymano łącznie 10 osób - siedem na terenie Ukrainy oraz trzy w Mołdawii. Wśród zatrzymanych w Mołdawii znaleźli się organizator siatki oraz jego dwaj współpracownicy.

Zamachy na zlecenie rosyjskich służb

Według ustaleń śledczych członkowie grupy działali na bezpośrednie polecenie rosyjskich służb specjalnych. Ich zadaniem było przygotowanie i przeprowadzenie zamachów na osoby publiczne, które odgrywają kluczową rolę w życiu politycznym i społecznym Ukrainy. Zamachowcy zbierali szczegółowe informacje na temat stylu życia, miejsc pobytu oraz codziennych nawyków swoich potencjalnych ofiar.

Wśród osób, które miały stać się ofiarami zamachów, znaleźli się m.in. przedstawiciel ds. komunikacji strategicznej ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR), zastępca szefa Sztabu Koordynacyjnego ds. Jeńców Wojennych Andrij Jusow, znany dziennikarz, jeden z szefów państwowego przedsiębiorstwa strategicznego, czynni wojskowi HUR - w tym żołnierze Legionu Cudzoziemskiego HUR - oraz działacz organizacji obywatelskiej, który opuścił Rosję i publicznie poparł Ukrainę. Policja nie ujawnia nazwisk potencjalnych ofiar ze względów bezpieczeństwa.

Motywacja i sposób działania grupy

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez prokuraturę, każde zlecenie miało być wynagradzane kwotą do 100 tysięcy dolarów. Wysokość wynagrodzenia była uzależniona od rozpoznawalności ofiary i jej wpływów. Grupa była dobrze zorganizowana - jej członkowie mieli jasno podzielone role, przygotowywali narzędzia zbrodni oraz opracowywali szczegółowe plany ucieczki po dokonaniu zamachów.

Planowane zamachy miały wywołać szeroki oddźwięk społeczny i negatywnie wpłynąć na poczucie bezpieczeństwa w Ukrainie. Według prokuratury działania grupy miały być wykorzystane przez rosyjskie służby do prowadzenia działalności dywersyjnej oraz szerzenia chaosu i niepokoju wśród obywateli Ukrainy.

Jak informuje policja, wszyscy zatrzymani są obywatelami Mołdawii. Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest zarówno przez ukraińskie, jak i mołdawskie służby. Obecnie trwają dalsze czynności mające na celu ustalenie pełnego zakresu działalności grupy oraz jej powiązań z rosyjskimi służbami specjalnymi.