Polscy skoczkowie w komplecie awansowali do jutrzejszego konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku. W kwalifikacjach do trzecich zawodów prestiżowego cyklu najlepiej spisał się w naszej ekipie Dawid Kubacki, który uzyskał trzeci wynik. Wygrał Norweg Halvor Egner Granerud, obecny lider klasyfikacji generalnej TCS.

W kwalifikacjach na skoczni Bergisel Dawid Kubacki - który dzień wcześniej triumfował w Garmisch-Partenkirchen, bijąc fenomenalnym skokiem na odległość 144 metrów rekord skoczni - uzyskał 128 metrów, co było trzecim wynikiem kwalifikacji.

Najlepszy okazał się Halvor Egner Granerud, który wylądował metr dalej od Polaka. 

Kubackiego, zwycięzcę piątkowego konkursu w Garmisch-Partenkirchen i triumfatora poprzedniej edycji TCS, w sobotę - poza liderem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata - wyprzedził też Austriak Daniel Huber, który skoczył 127,5 m. 

Jak poszło Polakom?

W niedzielnych zawodach wystąpi wszystkich siedmiu Polaków. Kamil Stoch, który był drugi w Oberstdorfie i czwarty w Ga-Pa, uzyskał 125 m, co dało mu piątą lokatę. Trzeci w piątek Piotr Żyła zaś miał 125,5 m i został sklasyfikowany na ósmej pozycji. Andrzej Stękała był 13. - 124 m, Aleksander Zniszczoł 23. - 119 m, Klemens Murańka 40. - 114,5 m, a Maciej Kot 47. - 112,5 m.

Wszyscy uczestnicy kwalifikacji skakali z 12. belki startowej.

Decyzją trenera niemieckiej kadry Stefana Horngachera w austriackiej części TCS nie biorą udziału dwaj utytułowani zawodnicy - Richard Freitag i Andreas Wellinger. Obaj słabo zaprezentowali się w dwóch wcześniejszych odsłonach imprezy.

W sobotnich kwalifikacjach nie uczestniczył również Marius Lindvik. Trzeciego w konkursie w Oberstdorfie Norwega zabrakło już w obsadzie zmagań w Garmisch-Partenkirchen. W sylwestrowy wieczór w klinice w Innsbrucku przeszedł operację stomatologiczną.

25 par

W TCS obowiązuje system KO - na podstawie wyników kwalifikacji tworzonych jest 25 par (według klucza: 1. z 50., 2. z 49., itd.) pierwszej serii. Do finałowej awansują ich zwycięzcy oraz pięciu "szczęśliwych przegranych", czyli zawodników z najwyższymi notami spośród pokonanych w parach.

Rywalem Kubackiego będzie reprezentant gospodarzy Timon-Pascal Kahofer, Stocha Niemiec Constantin Schmid, a Żyły Japończyk Junshiro Kobayashi, starszy brat bardziej utytułowanego Ryoyu. Stękała zmierzy się z Rosjaninem Jewgienijem Klimowem, Zniszczoł ze Słoweńcem Zigą Jelarem, a Murańka z przedstawicielem Kraju Kwitnącej Wiśni Keiichim Sato. Bardzo trudne zadanie czeka Kota, który trafił na dobrze spisującego się Niemca Markusa Eisenbichlera, wicelidera klasyfikacji generalnej PŚ.

W bieżącej edycji do odstępstwa od podanego systemu doszło w Oberstdorfie. Wykluczonych pierwotnie z kwalifikacji Polaków (powodem był pozytywny wynik testu na Covid-19 Klemensa Murańki) dołączono po kolejnych do listy startujących w dniu zawodów, a w związku z tym anulowano rozstrzygnięcia z kwalifikacji i rywalizacja przebiegała według tradycyjnych dla większości imprez w tej dyscyplinie reguł.

Negatywne wyniki testów polskich skoczków

Tuż po kwalifikacjach skoczkowie poddali się testom na obecność koronawirusa. Wszyscy polscy zawodnicy mieli negatywne wyniki i w komplecie przystąpią w niedzielę do trzeciego konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku.

TCS tradycyjnie rozgrywany jest na dwóch skoczniach w Niemczech (w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen) oraz dwóch w Austrii (w Innsbrucku i Bischofshofen). Niedzielny konkurs rozpocznie się o godz. 13.30.