"Moim zdaniem wszystko idzie w dobrym kierunku" - mówi Jakub Kochanowiski, który razem z reprezentacją Polski szykuje się do mistrzostw Europy. Środkowy biało-czerwonych kilka tygodni temu z kadrą juniorów wywalczył mistrzostwo świata. W rozmowie z RMF FM podkreśla jednak, że treningi pod wodzą Ferdinando De Giorgiego znacznie się różnią, od tych które miały miejsce w młodzieżówce.

Jakub Kochanowski /Radek Pietruszka /PAP

Jan Kałucki, RMF FM: Znasz przysłowie związane z tym miejscem, w którym właśnie się znajdujemy?

Jakub Kochanowski: Nie. Mógłbyś przytoczyć?

"Dzięki Spale są medale".

Pewnie gdzieś słyszałem. Mam nadzieję, że w tym sezonie dzięki Ośrodkowi Przygotowań Olimpijskich w Spale będą medale. W końcu już za kilka tygodni mistrzostwa Europy.

Jeden krążek już zawisł na twojej szyi - sięgnąłeś po mistrzostwo świata do lat 21. Różnica między reprezentacją młodzieżową, a seniorską jest rzeczywiście tak duża?

Na pewno intensywność treningów jest dużo większa. Poza tym pamiętajmy, że tu grają zawodnicy który mają 25, albo 26 lat i są w fizycznym szczycie. Ale największe różnice są przy szczegółach. Na przykład dogranie wysokiej piłki - seniorzy wykonują ten element za każdym razem perfekcyjnie, a juniorom nie raz popełniali błędy.

Byłeś już seniorskiej reprezentacji, kiedy graliśmy w Lidze Światowej. Telefon od trenera De Giorgiego nie był więc chyba większym zaskoczeniem kiedy kompletował skład na mistrzostwa Europy.

To prawda. Zanim opuściłem reprezentację w trakcie Ligi Światowej rozmawiałem ze sztabem szkoleniowym, o tym że jestem  brany pod uwagę na przygotowania do  mistrzostw Europy.

Przebierasz już nogami przed tą imprezą?

Jak mam być szczery jeszcze o tym mistrzostwach nie myślę. Ja jeszcze nic nie mam. Z jednej strony jest tu trzech środkowych, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby trener wziął na mistrzostwa, na przykład dwóch środkowych i pięciu przyjmujących. Dlatego nie spocząłem na laurach.

Po Lidze Światowej nad reprezentacją widnieje wiele znaków zapytania. Czy Memoriał Wagnera, który odbędzie się za niewiele ponad dwa tygodnie, przyniesie nam jakieś odpowiedzi. Obsada będzie wyśmienita.

Oczywiście będziemy chcieli zwyciężyć, bo na tym polega sport. Każdy z nas chce wygrać wszystko, co tylko się da. Oczywiście nie zawsze się udaje ale taki jest cel. Niewątpliwie Memoriał Wagnera będzie ostatnim sprawdzianem przed mistrzostwami Europy i mam nadzieję, że impreza w Krakowie da reprezentacji bardzo dużo. Będziemy poukładaną drużyną i zobaczymy na własne oczy nad czym trzeba do końca pracować.