W meczu z Anglią „walczymy o pełną pulę, bo czujemy oddech Węgrów i Albańczyków na plecach. Musimy punktować, żeby awansować do baraży” – przyznał na konferencji prasowej przed meczem Polska – Anglia w eliminacjach mistrzostw świata 2022 pomocnik naszej kadry Jakub Moder. Dodał, że „przy dobrym wyniku z Anglią, przy ewentualnym zwycięstwie, będziemy starać się atakować pierwsze miejsce” w grupie. O samym pojedynku z Anglikami mówił: „Na pewno stać nas na to, żeby stworzyć kilka sytuacji (bramkowych), a patrząc na formę naszych napastników, jesteśmy w stanie też coś strzelić”.

W dwóch ostatnich meczach eliminacji MŚ 2022 Polacy pokonali u siebie Albanię 4:1 i wygrali na wyjeździe z San Marino 7:1.

W sumie po pięciu kolejkach rywalizacji w grupie I mają w dorobku 10 punktów i zajmują drugie miejsce w tabeli. Liderem są z kompletem 15 punktów Anglicy, z którymi biało-czerwoni zmierzą się jutro na PGE Narodowym.

Awans na mundial w Katarze wywalczą bezpośrednio zwycięzcy grup, zaś reprezentacje z drugich miejsc zagrają w barażach.

"Na pewno wyjdziemy na mecz z Anglią bardzo zmotywowani, żeby wygrać. Walczymy o pełną pulę. Wiemy, jaka jest stawka tego spotkania" - podkreślił na konferencji prasowej w przeddzień meczu Jakub Moder, na co dzień: pomocnik angielskiego Brighton & Hove Albion.

"Na pewno naszym obowiązkiem były zwycięstwa w dwóch ostatnich meczach i chcieliśmy w nich zdobyć jak najwięcej bramek, bo one będą liczyć się w kontekście awansu. To też na pewno buduje, gdy udaje się strzelić tak dużo goli. W sumie w tych eliminacjach mamy już 18 trafień" - przypomniał 22-letni piłkarz.

"W meczu z San Marino co drugie prostopadłe podanie kończyło się golem. W meczu z Anglią mogą być dwie - trzy okazje, żeby takie piłki posłać i stworzyć sobie sytuację pod bramką. Anglia jest tak dobrze zorganizowana w obronie i ataku, że to będzie ciężkie spotkanie. Ale na pewno stać nas na to, żeby stworzyć kilka sytuacji, a patrząc na formę naszych napastników, jesteśmy w stanie też coś strzelić" - analizował.

Zaznaczył, że kluczowa będzie gra w defensywie.

"Do każdego meczu trzeba się przygotować inaczej. Gdy gramy z wyżej notowanym rywalem, to plan jest inny niż w meczach z San Marino czy Albanią, gdzie teoretycznie byliśmy faworytami i musieliśmy prowadzić grę. Mecz z Anglią będzie wyglądał inaczej. To wicemistrzowie Europy. Wiemy, jaką mają jakość. I też inaczej podejdziemy do tego spotkania. Musimy wyjść bardzo zdyscyplinowani w defensywie. To będzie klucz do dobrego wyniku" - podkreślił.

W marcowym pojedynku z Anglią na Wembley Polska przegrała 1:2. Gola dla biało-czerwonych, grających wówczas bez kontuzjowanego Roberta Lewandowskiego, strzelił właśnie Jakub Moder.

Jutro natomiast na boisku zabraknie Piotra Zielińskiego i Bartosza Bereszyńskiego, którzy nie zdążyli wyleczyć urazów.

"Jak porównałbym naszą drużynę z marca i teraz? Wtedy graliśmy bez ‘Lewego’. Wiemy, jak jest ważnym piłkarzem i ile znaczy dla reprezentacji. Jego obecność to duża wartość dodana dla naszej drużyny. Natomiast będzie nam brakować Piotra Zielińskiego" - przyznał w przeddzień spotkania na Narodowym Jakub Moder.

Czy ewentualny remis z Anglią byłby dla naszej kadry dobrym wynikiem?

"Zawsze nastawiamy się na zwycięstwo. To, czy remis jest dobry, powiemy dopiero po meczu. To będzie zależeć od przebiegu spotkania. A ono może się różnie potoczyć. Po końcowym gwizdku będziemy mogli powiedzieć, czy punkt jest dla nas dobry" - stwierdził zawodnik.

"Ale walczymy o pełną pulę, bo czujemy oddech Węgrów i Albańczyków na plecach. Musimy punktować, żeby awansować do baraży, a przy dobrym wyniku z Anglią, przy ewentualnym zwycięstwie, będziemy starać się atakować pierwsze miejsce" - podsumował Moder.

Początek środowego meczu Polska - Anglia na PGE Narodowym: o godzinie 20:45.