Ogromne konsekwencje dla funkcjonowania Krakowa będzie miało odwołanie Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta miasta. To Donald Tusk wyznaczy osobę, która do czasu przyspieszonych wyborów będzie zarządzała miastem.

  • Bądź na bieżąco. Informacje lokalne i ogólnokrajowe znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

W niedzielnym referendum Krakowianie zdecydowali o odwołaniu prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. W głosowaniu uczestniczyło 176 228 Krakowian. Aby referendum w sprawie odwołania prezydenta było wiążące, do urn musiało pójść co najmniej 158 555 mieszkańców. Procentowo frekwencja wyniosła 29,99 proc. przy progu ważności 26,98 proc. Za odwołaniem Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób, a przeciwko - 3 631. Wynik referendum oznacza, że wraz z prezydentem stanowiska straciło także czworo jego zastępców: Stanisław Mazur, Łukasz Sęk, Stanisław Kracik oraz Maria Klaman.

Choć za odwołaniem rady miasta zagłosowało 168 010 osób, a przeciwko było 6 713 głosujących to Krakowianie zostaną z aktualnymi radnymi - w głosowaniu wzięło udział zbyt mało osób. Procentowo frekwencja w tym głosowaniu wyniosła 29,97 proc. przy progu 30,59 proc.

Co teraz?

Wyniki zmieniają polityczną rzeczywistość miasta. Po ogłoszeniu wyników głosowania premier Donald Tusk powinien niezwłocznie wyznaczyć osobę, która będzie pełniła funkcję prezydenta Krakowa, czyli tzw. komisarza. Kto może nim zostać? To na razie nie jest jasne.

Przewodnicząca Miejskiej Komisji ds. Referendum Justyna Habrajska przekazała, że decyzja w sprawie referendum wchodzi w życie od następnego dnia od ogłoszenia wyników, a w ciągu siedmiu dni premier ma obowiązek powołać komisarza. Więc będziemy czekać na decyzję pana premiera, do tego czasu funkcje przejmie sekretarz miasta - zaznaczyła przewodnicząca komisji.

Jak relacjonowała Habrajska, komisje bardzo sprawnie liczyły głosy, pierwsze protokoły zaczęły spływać przed północą. Niewielkie błędy, wynikające z drobnych pomyłek czy nienależytej staranności, były uzupełniane na bieżąco, więc mogliśmy dość wcześnie dzisiaj skończyć tę pracę - przekazała przewodnicząca.

Kiedy wybory?

Kodeks wyborczy wskazuje, że wybory przedterminowe w mieście powinny odbyć się w ciągu 90 dni od ogłoszenia wyników referendum. Zdaniem inicjatora krakowskiego referendum Jana Hoffmana, przyspieszone wybory na prezydenta miasta Krakowa prawdopodobnie 23 sierpnia 2027 roku.

Kandydaci już się szykują

Jeszcze przed referendum pojawiły się pierwsze nazwiska osób, które chcą powalczyć o urząd prezydenta miasta. Start w wyborach zadeklarował były prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś. "Stolica Małopolski zasługuje na normalność oraz uczciwe zarządzanie bez poleceń partyjnych baronów" - stwierdził niegdyś wspierany przez Prawo i Sprawiedliwość polityk.

Konfederacja postawi w wyborach na Bartosza Bocheńczaka - szefa sztabu wyborczego Sławomira Mentzena w wyborach prezydenckich. Plany partii zdradził w rozmowie z LoveKraków Piotr Bartosz, jeden z liderów Konfederacji w Małopolsce.

Walczący od lat o bycie prezydentem Krakowa Łukasz Gibała jeszcze nie ogłosił swojej decyzji w sprawie nadchodzących wyborów. Jego start jest jednak pewny.

Reporter RMF FM Kacper Wróblewski dowiedział się, że koalicja rządząca nie wystawi wspólnego kandydata w przyspieszonych krakowskich wyborach. Rzeczniczka klubu KO Dorota Łoboda zapewnia jednak, że ugrupowanie Donalda Tuska ma konkretny plan na nadchodzące wybory, które muszą się odbyć w ciągu 90 dni. Niebawem z pewnością ogłosimy, kto będzie naszą kandydatką lub kandydatem - powiedziała RMF FM Dorota Łoboda.