"Nie zostały rozwiane wszystkie wątpliwości" – powiedział szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki po środowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Wspomniane przez niego znaki zapytania mają dotyczyć przede wszystkim programu SAFE. W podobnym tonie wypowiedział się także szef partii Razem Adrian Zandberg, który zaapelował, by rozmawiać o wykorzystaniu unijnych środków na wzmocnienie polskiej innowacyjności. Są jednak głosy, że RBN przyniosła pożądane owoce.
- Po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego słychać przeciwstawne głosy ws. tego, czy udało się rozwiać prezydenckie wątpliwości dotyczące programu SAFE.
- W sprawie przystąpienia Polski do Rady Pokoju nie zapadły ostateczne decyzje, choć stanowiska prezydenta i rządu miały się zbliżyć.
- Największe emocje wzbudziła kwestia bezpieczeństwa związana z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.
Prezydent Karol Nawrocki zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, by wspólnie m.in. z premierem, członkami rządu, przedstawicielami poszczególnych partii czy wojska, rozmawiać o unijnym programie pożyczek na zbrojenia SAFE, Radzie Pokoju i kwestiach bezpieczeństwa związanych z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Posiedzenie trwało około 6 godzin.
Zbigniew Bogucki podkreślił po obradach, że podczas dyskusji dotyczącej programu SAFE nie rozwiano wszystkich wątpliwości, a wiele pytań pozostało bez odpowiedzi.
To nie jest tak, że zapadły w tej kwestii decyzje co do podpisania przyszłej ustawy czy też nie, ale żeby podchodzić do tak poważnego programu poważnie, trzeba mieć pełen komplet informacji - zaznaczył. Dodał, że szczegóły programu wymagają dalszych wyjaśnień i pogłębionej analizy. Szef KPRP wskazał, że ośrodek prezydenta nie wyobraża sobie, żeby tych wszystkich wątpliwości nie rozwiać.
Co innego zdaje się mówić wicemarszałek Sejmu z PSL Piotr Zgorzelski. W wieczornej rozmowie w TVN24 pytany, czy jego zdaniem prezydent podpisze ustawę dotyczącą programu SAFE, wskazał, że w trakcie środowej Rady "wszelkie wątpliwości, które kierował w stronę rządu zarówno prezydent, jego otoczenie, jak i PiS zostały całkowicie rozwiane". Zgorzelski nie mógł poinformować, co konkretnie chciał usłyszeć prezydent, ale przekazał, że Karol Nawrocki dowiedział się, na jakie projekty będą wydawane środki.
Gdybym się miał założyć, to tylko i wyłącznie jakieś względy polityczne, niezwiązane z programem SAFE umożliwiłyby prezydentowi niepodpisanie tego - powiedział.
Według szefa BBN Sławomira Cenckiewicza, konieczna jest dalsza dyskusja nad kontrolą i przejrzystością wydawania unijnych środków. Zapowiedział, że strona prezydencka będzie zgłaszała do projektu ustawy wdrażającej SAFE, który w najbliższym czasie będzie procedowany w Sejmie, propozycje rozwiązań w tej sprawie.
Lider partii Razem Adrian Zandberg, który stwierdził, że "nie ma poczucia, że uzyskał odpowiedź na wiele pytań, z którymi wchodził na RBN", apelował, by rozmawiać o wykorzystaniu europejskich środków na bezpieczeństwo Polski i wzmocnienie naszej innowacyjności. Od tego zależy, gdzie będziemy, jeśli chodzi o bezpieczeństwo Polski za pięć, siedem, czy dziesięć lat - podkreślił, dodając, że "wiele krajów wykorzystało takie nakłady i inwestycje do tego, żeby zwiększyć swój potencjał technologiczny", a dla nas może to oznaczać przełożenie na wzrost gospodarczy.
W trakcie środowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego poruszono również temat formowanej przez prezydenta USA Rady Pokoju i tego, czy Polska powinna do niej dołączyć.
Zbigniew Bogucki przekazał, że prezydent zaprezentował swoje stanowisko. Nie znamy stanowiska rządu niestety dalej po tej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego - podkreślił.
Urzędnik zaznaczył, że to rząd musi wykazać decyzyjność ws. ewentualnego dołączenia do Rady, ale dzisiaj nie ma z jego strony decyzji ani na "nie", ani na "tak".
Piotr Zgorzelski w cytowanym już wywiadzie stwierdził z kolei, że w kwestii Rady Pokoju rozmowa była naprawdę dobra. Zapytany, czy prezydent i premier osiągnęli wspólne stanowisko, odpowiedział, że "stanowiska się bardzo przybliżyły". Natomiast jestem przekonany, że zarówno prezydent, jak i premier pozostali przy własnych zdaniach - dodał.
Uznaliśmy wszyscy, że trzeba dla dobra Polski wykorzystywać dobre relacje prezydenta z prezydentem Trumpem i dobre relacje Donalda Tuska w Unii Europejskiej - poinformował wicemarszałek.
Sprawa marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego miała być tą, która według Zbigniewa Boguckiego wzbudziła największe emocje w trakcie obrad RBN.
Szef prezydenckiej kancelarii zaznaczył, że spór nie ma wymiaru osobistego, ale jego istotą jest kwestia bezpieczeństwa. Na marszałka Czarzastego padł cień podejrzeń dotyczący jego kontaktów z kobietą mającą powiązania z rosyjskimi służbami.
Piotr Zgorzelski, choć zaznaczył, że nie może opowiedzieć, jak wyglądała dyskusja ws. Czarzastego, przekazał, że marszałek "był przygotowany do rozmowy", a on sam ma wrażenie, że "nie był sam, jeśli chodzi o swoje argumenty". Dopytywany, czy sądzi, że prezydent przyjął je, czy też nie jest to temat zamknięty, Zgorzelski odpowiedział, że "jeżeli nie ma dobrej woli, to nigdy tematu się nie zamknie".
"RBN. SAFE i Rada Pokoju - ważne rozmowy. Czarzasty - ustawka się nie udała" - tak sprawę skomentował sam Włodzimierz Czarzasty w poście opublikowanym w serwisie X.


