Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump poinformował, że rozważa skierowanie na Bliski Wschód drugiej lotniskowcowej grupy uderzeniowej. Decyzja ta miałaby być elementem nacisku na Iran w związku z trwającymi negocjacjami dotyczącymi programu nuklearnego tego kraju.

  • Prezydent USA Donald Trump rozważa wysłanie drugiego lotniskowca na Bliski Wschód, by zwiększyć presję na Iran w związku z negocjacjami dotyczącymi programu nuklearnego.
  • Iran deklaruje, że nie zrezygnuje z prawa do wzbogacania uranu i nie zamierza negocjować innych kwestii poza swoim programem nuklearnym.
  • Izrael wyraża sceptycyzm wobec możliwości zawarcia porozumienia.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

Trump w rozmowie z serwisem Axios podkreślił, że jeśli rozmowy z Teheranem zakończą się fiaskiem, USA są gotowe na "bardzo surowe działania", przypominając o ubiegłorocznym ataku na irańskie instalacje nuklearne. Prezydent ocenił, że obecnie Iran jest bardziej skłonny do rozmów niż w przeszłości, głównie z powodu zagrożenia militarnego ze strony Stanów Zjednoczonych.

Trump powiedział, że spodziewa się, iż druga runda negocjacji amerykańsko-irańskich obędzie się w przyszłym tygodniu. Pierwsze rozmowy przeprowadzono w miniony piątek, 6 lutego, w Omanie.

Zaznaczył, że w regionie może pojawić się kolejna grupa uderzeniowa, obok już obecnej - z lotniskowcem USS Abraham Lincoln na czele. Informacje o możliwym wzmocnieniu sił potwierdził także przedstawiciel amerykańskich władz.

Co mówi Iran?

Tymczasem Iran utrzymuje, że nie zamierza negocjować w sprawach innych niż program nuklearny i nie zrezygnuje z prawa do wzbogacania uranu. Część polityków w USA i Izraelu uważa, że osiągnięcie kompleksowego porozumienia jest mało realne, a Stany Zjednoczone powinny sięgnąć po opcję militarną - pisze Axios.

Trump zaznaczył, że każde porozumienie musi obejmować irański program nuklearny, ale możliwe jest także uwzględnienie kwestii zapasów pocisków balistycznych. Możemy zawrzeć z Iranem świetną umowę - zapewnił.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu, który ma odwiedzić Waszyngton w środę, pozostaje sceptyczny wobec szans na takie porozumienie. Według "Jerusalem Post" izraelskie władze wojskowe przekazały Amerykanom, że irański program rakiet balistycznych stanowi zagrożenie i Izrael jest gotów do samodzielnych działań wobec Teheranu, jeśli zajdzie taka potrzeba.