Izraelska armia przeprowadziła w nocy zmasowane ataki na cele w Iranie. Pojawiły się też doniesienia o ostrzale przez Hezbollah Tel Awiwu i serii ataków dronowych na państwa Zatoki Perskiej.
- Izraelskie siły zbrojne potwierdziły przeprowadzenie zmasowanych ataków na infrastrukturę w Iranie.
- Hezbollah wystrzelił sześć rakiet w kierunku Tel Awiwu; systemy obronne przechwyciły pociski.
- Seria ataków dronowych dotknęła Bahrajn, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabię Saudyjską i Kuwejt.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W nocy ze środy na czwartek izraelskie siły zbrojne przeprowadziły szeroko zakrojoną operację militarną, wymierzoną w infrastrukturę uznawaną za kluczową dla irańskiego reżimu. Według oficjalnego komunikatu ataki objęły kilka lokalizacji na terenie Iranu. Szczegóły dotyczące skali zniszczeń oraz liczby ofiar nie zostały dotychczas ujawnione. Władze izraelskie podkreślają, że działania te były odpowiedzią na wcześniejsze prowokacje ze strony Iranu i jego sojuszników.
W odpowiedzi na izraelskie naloty, wspierany przez Teheran Hezbollah wystrzelił sześć rakiet w kierunku Izraela. Według doniesień systemy obrony przeciwrakietowej skutecznie przechwyciły pociski, dzięki czemu nie odnotowano ofiar. Libańska organizacja twierdzi jednak, że jej rakiety trafiły w strategiczne cele, w tym w bazę Kirya w Tel Awiwie oraz ośrodek wywiadu wojskowego.
Jednocześnie fala ataków dronowych przetoczyła się przez państwa Zatoki Perskiej. Alarmy rozległy się w Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a Arabia Saudyjska zestrzeliła ponad 20 bezzałogowców nad swoją roponośną Prowincją Wschodnią. W Kuwejcie strażacy od kilkunastu godzin walczą z pożarem zbiorników paliwa na lotnisku, wywołanym przez uderzenie dwóch dronów.
Islamski Ruch Oporu w Iraku poinformował o przeprowadzeniu w ciągu ostatniej doby 23 operacji wymierzonych w amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie. Ataki miały być przeprowadzone przy użyciu dronów.
W tle pojawiają się niepokojące doniesienia o możliwym zaangażowaniu Rosji w konflikt. Według "Financial Times" Moskwa miała przekazać Iranowi pierwsze dostawy dronów bojowych. Rosyjskie władze stanowczo zaprzeczają tym informacjom, określając je jako "fałszywki", jednak nie wykluczają kontynuowania dialogu z Teheranem.
W odpowiedzi na eskalację działań zbrojnych oraz izraelsko-amerykańskie naloty, irański parlament rozpoczął procedowanie przepisów dotyczących pobierania opłat za przepływ statków przez cieśninę Ormuz. To właśnie przez ten wąski korytarz morskiego transportu przechodzi około 20 procent światowego wolumenu ropy naftowej. Władze Iranu argumentują, że skoro zapewniają bezpieczeństwo na tym szlaku, naturalne jest, by statki i tankowce uiszczały odpowiednie opłaty celne.
W reakcji na rozpoczęte pod koniec lutego naloty izraelsko-amerykańskie, Iran zdecydował się na czasowe zablokowanie cieśniny Ormuz. To posunięcie natychmiast odbiło się na światowych rynkach, powodując gwałtowny wzrost cen surowców energetycznych. Eksperci ostrzegają, że przedłużająca się blokada może doprowadzić do poważnych zakłóceń w globalnych łańcuchach dostaw i dalszego wzrostu cen paliw.


