Iran ogłosił wstrzymanie wszelkich rozmów i wymiany komunikatów z USA w proteście przeciwko działaniom Izraela w Libanie i Gazie - podaje irańska agencja Tasnim. Teheran zapowiada możliwość zamknięcia strategicznych cieśnin i grozi otwarciem nowych frontów, jeśli agresja będzie kontynuowana.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Według informacji podanych przez agencję Tasnim, Iran zdecydował się na zawieszenie wszelkich rozmów i wymiany dyplomatycznej z USA za pośrednictwem mediatorów.
Decyzja ta jest odpowiedzią na - jak określają to irańskie władze - "zbrodnie syjonistycznego reżimu" w Libanie oraz złamanie warunków zawieszenia broni. Teheran domaga się natychmiastowego zaprzestania izraelskich operacji wojskowych w Gazie i Libanie oraz całkowitego wycofania się Izraela z okupowanych terenów w Libanie.
Iran i tzw. Front Oporu zapowiedzieli, że w odpowiedzi na działania Izraela rozważają całkowite zamknięcie cieśniny Ormuz oraz innych dróg morskich, w tym cieśniny Bab al-Mandab, prowadzącej do Morza Czerwonego. Blokada tych szlaków mogłaby dodatkowo zakłócić światowy handel morski i transport ropy naftowej.
W komunikacie cytowanym przez Tasnim mowa jest także o "otwarciu nowych frontów", w celu "ukarania reżimu syjonistycznego i jego sojuszników".
Dzisiejsze informacje o eskalacji napięcia natychmiast wpłynęły na rynki finansowe - ceny ropy wzrosły, a kontrakty terminowe na S&P 500 odnotowały spadki. Wzrosło także zainteresowanie dolarem amerykańskim. Sytuacja jest dynamiczna, a inwestorzy obawiają się dalszego pogorszenia sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Izrael ogłosił dziś dalsze działania na terytorium Libanu, co - według Iranu - jest złamaniem warunków zawieszenia broni. Teheran podkreśla, że do czasu spełnienia jego żądań nie będzie żadnych negocjacji.



