Ponad 20 funkcjonariuszy odpowiedzialnych za bezpieczeństwo rodziny królewskiej zostało odsuniętych od pełnienia obowiązków po ujawnieniu zarzutów dotyczących zasypiania podczas służby oraz opuszczania stanowisk w zamku Windsor. Policja metropolitalna wszczęła dochodzenie w tej sprawie w ubiegłym miesiącu.

  • Chcesz być na bieżąco? Jeszcze więcej informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl

Londyńska policja poinformowała, że łącznie 23 funkcjonariuszy z jednostki zajmującej się ochroną rodziny królewskiej otrzymało zawiadomienia o naruszeniu obowiązków służbowych. W przypadku 21 z nich wprowadzono natychmiastowe ograniczenia w wykonywaniu obowiązków związanych z ochroną rodziny królewskiej. Decyzja ta zapadła po ujawnieniu niepokojących informacji dotyczących zachowania policjantów podczas służby w zamku Windsor.

Śledźtwo po publikacji w mediach

Sprawa nabrała rozgłosu po publikacji dziennika "The Sun", który doniósł, że funkcjonariusze mieli zasypiać podczas służby oraz opuszczać swoje stanowiska w jednej z głównych rezydencji króla Karola.

Zamek Windsor, położony na zachód od Londynu, jest nie tylko miejscem prywatnych pobytów rodziny królewskiej, ale także areną licznych uroczystości państwowych.

Kontrole w królewskich posiadłościach

W oświadczeniu policji podkreślono, że zgłoszone sytuacje nie odpowiadają wysokim standardom, jakich oczekuje się od funkcjonariuszy pełniących służbę na pierwszej linii.

Dwóch policjantów, którzy nie zostali objęci ograniczeniami, również nie będzie kierowanych do służby w rezydencjach królewskich do czasu zakończenia śledztwa. Kontrole prowadzone są także w innych królewskich posiadłościach.