BBC podaje, że w centrum Palm Springs w Kalifornii padł nowy rekord Guinnessa dla największego zgromadzenia osób przebranych za Marilyn Monroe. Zagorzali fani odtwarzali jej kultowy strój - białą sukienkę, w której wystąpiła w filmie "Słomiany wdowiec" w 1955 roku. Wszystko dlatego, że dzisiaj, 1 czerwca, przypada 100. rocznica urodzin Marilyn Monroe, która naprawdę nazywała się Norma Jeane Mortenson.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
"Sobowtóry" Marilyn Monroe zgromadziły w Kalifornii, aby uczcić jej setne urodziny - podaje BBC. Zagorzali fani przebrali się w jej najbardziej charakterystyczny i zapamiętany strój - białą sukienkę. Na głowach mają peruki w kolorze platynowego blondu, tak charakterystycznego dla aktorki i modelki, która urodziła się 1 czerwca 1926 roku, a odeszła w wieku 36 lat, 4 sierpnia 1962 roku.
Tym samym padł nowy rekord Guinnessa dla największego zgromadzenia osób przebranych za Marilyn Monroe. Poprzedni rekord - wynoszący 254 osoby - został ustanowiony w Australii w 2020 roku.
Z okazji setnych urodzin artystki dom aukcyjny Heritage Auctions wystawi w czerwcu na aukcję kolekcję jej osobistych pamiątek. Wśród nich są motywujące notatki, które Marilyn pisała sama do siebie - pierwszy raz ujrzą światło dzienne - rękopisy jej wierszy, namalowane przez nią akwarele, ubrania i inne rzeczy osobiste.
Marilyn Monroe, a tak naprawdę Norma Jeane Mortenson, zagrała w 29 filmach fabularych oraz w dwóch nieukończonych produkcjach. Najsłynniejsze to "Skłóceni z życiem", "Pół żartem, pół serio", "Mężczyźni wolą blondynki", "Słomiany wdowiec", "Rzeka bez powrotu" czy "Na krawędzi".
Cierpiała z tego powodu, że większość reżyserów postrzegała ją przez pryzmat kobiecego ciała i obsadzała w rolach - jej zdaniem - infantylnych. Filmem, który udowodnił jej wielki talent dramatyczny był "Przystanek autobusowy" z 1956 roku.


