Pierwszy etap wdrażania unijnego programu SAFE dobiegł końca. Generałowie Wojska Polskiego podkreślają, że inwestycje o wartości ok. 120 mld złotych znacząco zwiększą potencjał operacyjny armii. Największymi beneficjentami będą wojska lądowe, WOT oraz cyberwojska. Szef MON i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz idzie o krok dalej, ogłaszając, że niewykorzystanie środków z unijnego mechanizmu byłoby „zdradą Polski”.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Zakończyła się pierwsza faza podpisywania kontraktów na sprzęt wojskowy w ramach unijnego programu SAFE. Do polskich zakładów trafi około 120 mld zł na zakup wozów bojowych, artylerii oraz sprzętu informatycznego. Kolejnym krokiem będą wspólne zakupy z zagranicznymi partnerami. Zgodnie z unijnym rozporządzeniem, umowy zawierane przez jedno państwo musiały zostać podpisane do 30 maja, by mogły być objęte finansowaniem z programu.
Władysław Kosiniak-Kamysz podczas poniedziałkowej konferencji nie krył emocji, mówiąc o znaczeniu programu SAFE dla bezpieczeństwa kraju. My to robimy po to, żeby nasze dzieci i wnuki nie musiały płacić swoją krwią za bezpieczeństwo Polski - podkreślił. Jego zdaniem, inwestycje w potencjał militarny państwa są niezbędne, by odstraszyć potencjalnych agresorów i zapewnić spokój kolejnym pokoleniom.
Minister obrony narodowej nie pozostawił wątpliwości co do swojej oceny ewentualnego niewykorzystania środków z programu SAFE. Zbrodnią i zdradą Polski, zdradą kolejnych pokoleń byłoby niewykorzystanie tych pieniędzy - mówił Kosiniak-Kamysz. Zaapelował, by nie dać sobie wmówić, że działania w ramach SAFE są niepotrzebne lub przesadzone. SAFE to program ambitnej, aspirującej Polski - dodał.
W ciągu ośmiu lat rządów PiS zawarto umowy na 97 miliardów złotych. To jest nie do porównania - zaznaczył Kosiniak-Kamysz. Podkreślił, że wszystkie zobowiązania mają zostać zrealizowane do 2030 roku, ponieważ - jak stwierdził - "nie mamy czasu do stracenia".
Minister zapewnił, że jako szef MON gwarantuje właściwe wykorzystanie ewentualnych środków przekazanych przez Narodowy Bank Polski na bezpieczeństwo kraju. Przypomniał także, że zgodnie z deklaracjami prezesa NBP Adama Glapińskiego, zysk banku powinien być niezwłocznie przekazywany do budżetu państwa.
Największymi beneficjentami programu SAFE będą wojska lądowe, WOT oraz cyberwojska. Zamówione armatohaubice Krab trafią do jednostek 11. i 12. Dywizji, a wozy bojowe Borsuk - do brygady 16. Dywizji na Warmii i Mazurach. Wojska Obrony Terytorialnej otrzymają nowoczesny sprzęt osobisty, w tym kamizelki kuloodporne i karabiny, a także wyposażenie w ramach programu Tarcza Wschód.
Dowódca Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni gen. Karol Molenda podkreślił, że 12 umów zawartych w ramach SAFE ma kluczowe znaczenie dla rozwoju technologii sztucznej inteligencji, kryptografii oraz bezpiecznej łączności wojskowej.
Podczas konferencji podsumowującej pierwszy etap programu, szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła podkreślił, że kluczowe znaczenie ma szybka realizacja zamówień. Wojsko ma uzupełnić luki powstałe przez lata ograniczonych wydatków oraz donacje sprzętu dla Ukrainy. Wyzwaniem pozostają olbrzymie, ale wciąż ograniczone środki na wyposażenie i zapasy amunicji - zaznaczył gen. Kukuła.


