Izrael przekazał libańskiemu rządowi, za pośrednictwem pośredników, ostrzeżenie: jeśli Hezbollah włączy się do potencjalnego konfliktu USA z Iranem, izraelska armia odpowie zdecydowanymi atakami, także na infrastrukturę cywilną w Libanie – poinformowała agencja Reutera, powołując się na swoje źródła. Zarówno władze Izraela, jak i Libanu nie odniosły się dotąd do tych doniesień.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

Napięcie na Bliskim Wschodzie rośnie od tygodni. Stany Zjednoczone grożą Iranowi militarną interwencją, jeśli Teheran nie ustąpi w sprawach nuklearnych. Według mediów USA zgromadziły wokół Iranu największe siły wojskowe od czasu wojny w Iraku w 2003 roku. Iran zapowiada twardą odpowiedź na ewentualny atak, w tym uderzenia w amerykańskie bazy w regionie.

Izrael jest kluczowym sojusznikiem USA na Bliskim Wschodzie, ale nie gości znaczących amerykańskich sił na swoim terytorium. Hezbollah, szyicka organizacja wspierana przez Iran, w przeszłości kontrolowała południowy Liban, lecz została osłabiona po wojnie z Izraelem w 2024 roku.

Ostatnie doniesienia medialne wskazują, że Hezbollah odbudowuje swój potencjał militarny i przygotowuje się do ewentualnego konfliktu, w którym miałby zaatakować Izrael. Saudyjska stacja Al-Arabija informuje, że dowództwo nad Hezbollahem przejęli oficerowie irańskiej Gwardii Rewolucyjnej.

Izrael wielokrotnie zarzucał Libanowi niewywiązywanie się z porozumienia pokojowego z 2024 roku, które zakładało rozbrojenie Hezbollahu na południu kraju. Izraelska armia od miesięcy prowadzi regularne ataki na cele w Libanie, deklarując, że są one wymierzone w Hezbollah. W ostatnich dniach intensywność tych działań wzrosła.