Rzecznik irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej i jego zastępca ds. public relations, Ali Mohammad Naini, zginął w atakach przeprowadzonych przez USA i Izrael - poinformowała w piątek irańska telewizja państwowa, cytowana przez agencję Reutera. Nowy najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Modżtaba Chamenei przekazał wezwanie do "pozbawienia wrogów krajowych i zagranicznych bezpieczeństwa" - podała z kolei w piątek agencja Associated Press.
- Nowy najwyższy przywódca Iranu wezwał do "pozbawienia wrogów bezpieczeństwa", mając na myśli Stany Zjednoczone i Izrael.
- W atakach zginęli kolejni ważni irańcy urzędnicy - rzecznik wojska oraz jego zastępca.
- Szef irańskiego MSZ oskarżył Wielką Brytanię o współudział w amerykańskich aktach "agresji".
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Irańskie Zgromadzenie Ekspertów wybrało nowego przywódcę Iranu. To syn zabitego w izraelsko-amerykańskich nalotach, stojącego na czele zbrodniczego reżimu ajatollaha Alego Chameneiego - Mojtaba Chamenei. Kontynuator reżimu w nalocie USA i Izraela na Iran stracił ojca, matkę, żonę, siostrę, siostrzenicę i być może syna. USA i Izrael od 28 lutego bombardują Iran, który w odpowiedzi atakuje Izrael i państwa Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i w cele cywilne. Iran zamknął także cieśninę Ormuz, przez którą transportowane było ok. 20 proc. światowego wolumenu ropy naftowej.
Mojtaba Chamenei wezwał dzisiaj do "pozbawienia wrogów bezpieczeństwa wrogów krajowych i zagranicznych". Oświadczenie Chameneiego zostało przesłane w jego imieniu do prezydenta Masuda Pezeszkiana po ataku Izraela, w którym zginął irański minister wywiadu Esmail Chatib.
Chamenei nie pokazał się dotąd publicznie - mimo że został mianowany najwyższym duchowym i politycznym przywódcą Iranu. Jego przemówienie inauguracyjne zostało odczytane przez telewizyjnego spikera. Nie opublikowano też żadnego zweryfikowanego zdjęcia nowego przywódcy ani nagrania wideo z jego udziałem. Pojawiły się spekulacje, że mógł on zostać zabity, ranny lub poważnie oszpecony w wyniku ataków USA i Izraela - podkreślił opozycyjny portal Iran International.
W tym tygodniu Izrael poinformował o "wyeliminowaniu" Alego Laridżaniego, szefa Rady Bezpieczeństwa Iranu. Dzisiaj natomiast irańska telewizja państwowa poinformowała, że w atakach zginął Ali Mohammad Naini, rzecznik irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej i jego zastępca ds. public relations.
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi potępił w rozmowie telefonicznej z szefową brytyjskiego MSZ Yvette Cooper wykorzystanie przez Stany Zjednoczone brytyjskich baz wojskowych. Będzie to traktowane jako "udział w agresji" - przekazał w piątek irański resort dyplomacji. Aragczi miał ocenić podczas rozmowy, że wszelka pomoc udzielona Stanom Zjednoczonym przez Wielką Brytanię doprowadzi do "eskalacji sytuacji".
Oskarżył również Wielką Brytanię i inne państwa europejskie o "stronnicze podejście" do "rażącej agresji" Stanów Zjednoczonych i Izraela. Według doniesień brytyjskiej stacji BBC Aragczi miał również skrytykować rząd w Londynie za brak potępienia izraelskich ataków na irańskie złoża gazu South Pars. BBC zwróciła się z prośbą o komentarz do brytyjskiego resortu spraw zagranicznych, ale dotychczas nie uzyskała odpowiedzi.
Na początku marca rząd w Londynie, po ostrej krytyce ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa, zgodził się na prośbę Waszyngtonu, aby brytyjskie bazy były wykorzystywane do uderzeń obronnych w magazyny bądź wyrzutnie irańskich rakiet. Jak podkreślił wówczas premier Keir Starmer, siły brytyjskie nie były i nie będą zaangażowane w ofensywne ataki na Iran.


