Iran wystrzelił dwa pociski balistyczne w kierunku amerykańsko-brytyjskiej bazy na wyspie Diego Garcia na Oceanie Indyjskim - twierdzi irańska agencja Mehr. Podobne informacje pojawiły się w dzienniku "Wall Street Journal". Choć rakiety nie trafiły w cel, eksperci podkreślają, że zasięg irańskich pocisków jest większy, niż dotąd sądzono. Tymczasem straty USA w regionie po serii irańskich ataków sięgają już setek milionów dolarów, a konflikt na Bliskim Wschodzie wciąż eskaluje.
- Iran wystrzelił dwa pociski balistyczne w kierunku amerykańsko-brytyjskiej bazy na wyspie Diego Garcia na Oceanie Indyjskim - podaje agencja Mehr.
- Według "Wall Street Journal" pociski były średniego zasięgu, żaden nie trafił w cel - jeden uległ awarii, drugi został ostrzelany amerykańskim pociskiem antybalistycznym SM-3.
- Chcesz być na bieżąco? Wejdź na rmf24.pl.
Według półoficjalnej irańskiej agencji Mehr, Iran wystrzelił dwa pociski balistyczne w kierunku amerykańsko-brytyjskiej bazy wojskowej na wyspie Diego Garcia na Oceanie Indyjskim. Irańskie źródła określają ten atak jako "znaczący krok", który ma pokazać, że zasięg irańskich rakiet jest "większy, niż dotąd wyobrażał to sobie wróg".
Dziennik "Wall Street Journal", powołując się na źródła w amerykańskiej administracji, informuje, że Iran rzeczywiście wystrzelił dwa pociski balistyczne średniego zasięgu w kierunku bazy Diego Garcia, jednak żaden z nich nie trafił w cel. Według tych doniesień, jedna z rakiet uległa awarii technicznej w trakcie lotu, a w kierunku drugiego pocisku amerykański okręt wojenny wystrzelił pocisk antybalistyczny SM-3. Nie jest jasne, czy przechwycenie było skuteczne, czy też irański pocisk sam chybił celu.
Stacja CNN, powołując się na amerykańskiego urzędnika, potwierdziła, że atak miał miejsce w piątek rano czasu lokalnego. Pociski pokonały dystans blisko 3,8 tys. km od irańskiego wybrzeża. "WSJ" zwraca uwagę, że próba uderzenia w cel oddalony o ok. 4 tys. km wskazuje na znacznie większy zasięg irańskich rakiet, niż dotąd oficjalnie przyznawano.
Biały Dom i Pentagon nie wydały dotąd oficjalnych komunikatów w sprawie ataku na Diego Garcia.
Atak na Diego Garcia nastąpił krótko po tym, jak rząd Wielkiej Brytanii wyraził zgodę na wykorzystanie przez USA brytyjskich baz wojskowych do przeprowadzenia ataków na irańskie obiekty rakietowe. 28 lutego, Izrael i USA rozpoczęły naloty na cele w Iranie, co spotkało się z odwetem Teheranu - zamknięciem cieśniny Ormuz, przez którą transportowane jest około 20 proc. światowej ropy naftowej.
Według analizy BBC i raportu amerykańskiego Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS), irańskie ataki na bazy wojskowe wykorzystywane przez USA na Bliskim Wschodzie spowodowały straty sięgające 800 mln dolarów w ciągu pierwszych dwóch tygodni wojny. Szkody dotyczą m.in. systemów obrony powietrznej i łączności satelitarnej w Jordanii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Kuwejcie i Arabii Saudyjskiej.
Największe straty poniesiono w wyniku uszkodzenia radaru AN/TPY-2 systemu THAAD w Jordanii, którego wartość szacuje się na 485 mln dolarów. Dodatkowe 310 mln dolarów to koszty zniszczonych budynków i infrastruktury.
Od początku konfliktu Stany Zjednoczone straciły trzynastu żołnierzy. Według niezależnych źródeł, w wojnie zginęło już blisko 3200 osób, w tym 1400 cywilów.
Koszty wojny stale rosną - według Pentagonu pierwsze sześć dni konfliktu kosztowało 11,3 mld dolarów, a dwanaście dni - 16,5 mld dolarów. Amerykański resort obrony zabiega o kolejne 200 mld dolarów na dalsze działania wojenne. Jak podkreślił minister obrony Pete Hegseth, "zabijanie złych ludzi kosztuje".


