Demokraci w Senacie Stanów Zjednoczonych zaapelowali do administracji prezydenta USA Donalda Trumpa o przywrócenie sankcji na rosyjską ropę, zniesionych z uwagi na wzrost cen wywołany wojną z Iranem - informuje portal The Hill. Swój apel argumentują zwiększonymi dochodami z eksportu surowca finansują wojnę z Ukrainą.
- Czternastu senatorów Partii Demokratycznej zaapelowało do administracji Donalda Trumpa o natychmiastowe przywrócenie sankcji na rosyjską ropę.
- Apel skierowano w liście do szefa resortu finansów USA, Scotta Bessenta, który w marcu tymczasowo zniósł sankcje z powodu wzrostu cen ropy po konflikcie z Iranem.
- Portal The Hill nie uzyskał odpowiedzi resortu finansów na apel senatorów.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Czternastu demokratycznych senatorów zwróciło się z takim apelem w liście do szefa resortu finansów USA Scotta Bessenta, który w marcu tymczasowo zniósł sankcje na rosyjską ropę. Kontynuowanie zawieszenia tych sankcji jest błędem, który prezydent Trump musi natychmiast naprawić - stwierdzili senatorowie.
"Co więcej, zamiast ułatwiać Rosji zdobywanie dodatkowych zysków, musi on wykorzystać wszystkie dostępne mu instrumenty, aby ograniczyć jej nadzwyczajne dochody (przeznaczane) na wojnę" - napisali sygnatariusze listu.
Wyjaśnili też, że "globalny kryzys energetyczny autorstwa prezydenta podniósł - jak należało tego oczekiwać - średnie ceny galona benzyny o 85 centów i podbił cenę rosyjskiej ropy, co grozi zasileniem machiny wojennej Putina (...). Putin otwarcie mówił o wykorzystaniu kryzysu (energetycznego) do odbudowania rynków eksportowych dla rosyjskiej ropy".
Portal The Hill nie uzyskał informacji na temat odpowiedzi resortu finansów na list senatorów.
Bessent ogłosił natomiast w marcu, że zawieszenie sankcji, to "krótkoterminowy środek", który "nie przyniesie znaczących korzyści finansowych rosyjskiemu rządowi".
Zapewniał też, że "tymczasowy wzrost cen ropy naftowej, to krótkotrwałe i przejściowe zakłócenie, które w dłuższej perspektywie przyniesie ogromne korzyści" USA i ich gospodarce.
Demokraci już wtedy krytykowali decyzję administracji w tej sprawie, a ich opinię podzielił komisarz Unii Europejskiej ds. gospodarki Valdis Dombrovskis.


