Świat obiegła zadziwiająca informacja o ujawnieniu pozycji francuskiego lotniskowca Charles de Gaulle. Francuski żołnierz o imieniu Athur przypadkowo odkrył dla obserwatorów położenie jednostki, gdy aplikacja do biegania Strava pokazała trasę jego biegu.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Informację jako pierwszy podał serwis "Le Monde", donosząc, że żołnierz znany jako Arthur zarejestrował 35-minutowy bieg na pokładzie lotniskowca Charles de Gaulle, używając smartwatcha. Dane z biegu, opublikowane na Stravie, stworzyły mapę pokazującą lokalizację statku, który znajdował się na północny zachód od Cypru.

W oświadczeniu dla agencji prasowej AFP francuskie siły zbrojne potwierdziły, że incydent nie był zgodny z obowiązującymi instrukcjami i zapowiedziały podjęcie odpowiednich działań, jeśli raport się potwierdzi niezgodność z procedurami. 

Lotniskowiec jest częścią grupy uderzeniowej relokowanej z Morza Bałtyckiego i rozmieszczonej na wschodnim Morzu Śródziemnym w odpowiedzi na napięcia związane z wojną w Iranie.

Na pokładzie Charles de Gaulle znajdują się myśliwce, samoloty zwiadowcze i helikoptery, ale prezydent Emmanuel Macron określił tę obecność jako "ściśle defensywną".

Jak podkreśla BBC, to nie pierwszy raz, gdy aplikacja Strava ujawnia wrażliwe informacje. W przeszłości podobne incydenty dotyczyły ochroniarzy prezydenta Francji Emmanuela Macrona oraz agentów Secret Service towarzyszących prezydentowi USA Joe Bidenowi. Aplikacja, używana przez ponad 195 milionów użytkowników na całym świecie, wykorzystuje GPS do śledzenia aktywności fizycznej, co może prowadzić do niezamierzonych ujawnień lokalizacji.

O tym, że Charles de Gaulle zmierza na Bliski Wschód, było wiadomo już jednak od dawna. Oficjalnie decyzję tę przekazano 1 marca.