Władimir Putin ogłosił dwudniowe zawieszenie broni z okazji Dnia Zwycięstwa. Moskwa wyraziła nadzieję, że strona ukraińska "pójdzie za przykładem" Rosji i będzie respektować decyzję o przerwaniu ognia na linii frontu. Tymczasem prezydent Wołodymyr Zełenski przekazał, że Kijów nie otrzymał żadnej oficjalnej oferty rozejmu. W odpowiedzi ogłosił on, że Ukraina wstrzyma ogień zaczynając o północy z wtorku na środę. Nie podał jednak żadnych ram czasowych.

  • Putin ogłosił dwudniowe zawieszenie broni 8 i 9 maja z okazji Dnia Zwycięstwa.
  • Zełenski podkreśla, że Ukraina nie dostała oficjalnej propozycji rozejmu i uważa jednostronne zawieszenie broni za nieuczciwe.
  • Kijów ogłosił wstrzymanie ognia począwszy od północy z wtorku na środę.
  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Rosyjska propozycja rozejmu. Ukraina odpowiada

W poniedziałek rosyjski prezydent Władimir Putin zdecydował o wprowadzeniu dwudniowego zawieszenia broni w wojnie z Ukrainą, obowiązującego 8 i 9 maja - poinformowała agencja Reutera, powołując się na rosyjską państwową agencję RIA Nowosti. Decyzja ta związana jest z obchodami rocznicy upamiętniającej zakończenie II wojny światowej.

Rosyjski resort obrony wyraził nadzieję, że strona ukraińska "pójdzie za przykładem" Rosji i będzie respektować decyzję o przerwaniu ognia na linii frontu.

Po wydaniu oświadczenia przez Rosję, prezydent Ukrainy ogłosił na Telegramie, że dla Ukrainy "życie ludzkie jest nieporównywalnie cenniejsze niż 'świętowanie' jakiejkolwiek rocznicy". "W związku z tym ogłaszamy reżim ciszy, począwszy od północy w nocy z 5 na 6 maja. W czasie, jaki pozostał do tego momentu, realistyczne jest zapewnienie ciszy" - napisał. 

Zełenski nie podał żadnych ram czasowych zawieszenia broni, ale stwierdził, że Ukraina od wskazanego terminu będzie działać na zasadzie wzajemności.

Ukraina nie ufa rosyjskim deklaracjom

W rozmowie z dziennikarzami podczas szczytu Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Erywaniu Wołodymyr Zełenski podkreślił, że Ukraina nie otrzymała żadnej oficjalnej propozycji rozejmu na 9 maja.

Amerykanie rozmawiali z Rosjanami o tym, co może się wydarzyć 9 maja: cease-fire (zawieszenie broni) czy nie cease-fire — z nami oficjalnie nikt się nie kontaktował, niczego oficjalnie nie proponował — powiedział Zełenski.

Ukraiński przywódca zwrócił uwagę, że ogłaszanie zawieszenia broni na jeden dzień, po wcześniejszym zabijaniu Ukraińców, jest "mówiąc delikatnie, po prostu nieuczciwe".

Dzisiaj Merefa (ostrzelane przez Rosjan miasto w obwodzie charkowskim), wczoraj Dniepr, zabici, ranni, dorośli, dzieci... Przepraszam, ale po czymś takim propozycja, by - na przykład - wstrzymać ataki rakietowe i dronowe na ukraińskie miasta i społeczności na jeden dzień przed paradą (z okazji świętowanego w Rosji tzw. Dnia Zwycięstwa), jest niepoważna - powiedział.

Zgodnie z zapowiedziami ministerstwa obrony Rosji, tegoroczna parada na Placu Czerwonym w Moskwie ma odbyć się bez pokazu techniki wojskowej. Podczas tej parady mogą także przelecieć ukraińskie drony - zapowiedział w poniedziałek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Kulisy i międzynarodowe rozmowy

Prezydent USA Donald Trump poinformował, że przeprowadził rozmowę telefoniczną z Władimirem Putinem, podczas której omawiano możliwość "małego rozejmu" w Ukrainie. Zasugerowałem małe zawieszenie broni i myślę, że on mógłby to zrobić. Mógłby ogłosić coś z tym związanego. Czy już to ogłosił? - relacjonował Trump dziennikarzom.

Władze w Kijowie podkreślają jednak, że nie zostały włączone w te rozmowy i nie znają szczegółów ewentualnych ustaleń.

Nie jest to pierwszy raz, gdy pojawia się temat krótkotrwałego rozejmu. Ostatni taki przypadek miał miejsce podczas prawosławnej Wielkanocy, 11 i 12 kwietnia. Zawieszenie broni miało potrwać 32 godziny. Jednak, jak poinformował Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy, podczas "wielkanocnego rozejmu" rosyjscy wojskowi złamali zawieszenie broni aż 10 721 razy.

Czyli mamy dać im święto, a rankiem po 9 maja oni (Rosjanie) znów będą nas zabijać. Dlatego będziemy patrzeć, jak to wszystko się potoczy - powiedział Zełenski.