Znamy przebieg debaty ws. Polski, która odbyła się za zamkniętymi drzwiami. Prezentujemy ustalenia brukselskiej korespondentki RMF FM, Katarzyny Szymańskiej-Borginon.

Konrad Szymański i Didier Reynders - minister spraw zagranicznych Belgii /JULIEN WARNAND /PAP/EPA

Krytyczna ocena KE

Wiceszef KE Frans Timmermans krytycznie ocenił nowe nominacje do Sądu Najwyższego. Jego zdaniem Polska powinna poczekać na decyzję Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Timmermans skrytykował także postępowania dyscyplinarne wobec sędziów, którzy złożyli do TSUE tzw. pytania prejudycjalne.

Komisja Europejska chce kontynuować dyskusję nt. praworządności w Polsce w Radzie UE argumentując, że Polska przyspiesza reformę sądownictwa nawet pomimo złożenia skargi w sprawie ustawy o SN do TSUE ( i rozpoczęcia postępowania sądowego). Postuluje, by zorganizować kolejne wysłuchanie w grudniu.

Replika ze strony Polski

Wiceszef MSZ Konrad Szymański odpowiedział na zarzuty Timmermansa. Wyjaśnił, że ostatnie prezydenckie nominacje dotyczą nowych stanowisk, a nie stanowisk zwolnionych  przez sędziów, którzy odeszli na wcześniejsze emerytury (czego dotyczyła skarga KE do TSUE). 

Szymański argumentował, że prezydent Andrzej Duda nie jest związany zabezpieczeniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, bo dotyczy ono Krajowej Rady Sądownictwa. A co do sędziów, którzy wysłali pytania do TSUE, mówił, że "sądownictwo dyscyplinarne jest niezależne". 

Niepokój z powodu ostatnich nominacji

W dyskusji wzięło udział 13 państw członkowskich: Francja, która przedstawiła wspólne stanowisko z Niemcami, Belgia, Luksemburg, Holandia, Dania, Finlandia, Szwecja, Słowenia, Irlandia, Hiszpania, Portugalia i Grecja.

Niemcy i Francja ale także: Irlandia, Grecja, Szwecja, Portugalia i Hiszpania wyraziły niepokój związany z ostatnimi wydarzeniami w Polsce (nowe nominacje sędziów do SN) i pełne poparcie dla działań KE w kwestii praworządności. Chcą też kontynuacji procedury w Radzie UE (kolejne wysłuchanie w listopadzie lub grudniu). Najostrzejsze stanowisko sformułowały dwa państwa - Francja i Niemcy (wspólne stanowisko przedstawiła minister ds. europejskich Francji Nathalie Loiseau).

Jesteśmy zaniepokojeni decyzją podjętą w zeszłym tygodniu przez polskiego prezydenta w sprawie nominacji nowych sędziów do SN, wymieniającą tych, których objęły nowe zasady przejścia na emerytury - mówi podczas debaty jeden z ministrów. Mimo naszych wezwań Polska nie poczekała na decyzje TSUE i podjęła działania, które będą trudne do zmiany w przyszłości - dodał.

Ponowna krytyka nominacji

 Komisja Europejska jeszcze raz przedstawiła swoją argumentację dot. pytań prejudycjalnych i ostatnich nominacji.

Szymański w wystąpieniu końcowym jeszcze raz odpowiedział na stanowiska państw członkowskich  zabierających głos w sprawie nominacji sędziów i jeszcze raz tłumaczył, że obsadzane są stanowiska, które nie są wakatami po sędziach, którzy odeszli na wcześniejsze emerytury. Szymański mówił, że Polska jest gotowa do dyskusji na każdej Radzie UE ds. Ogólnych (GAC czyli ministrowie ds. europejskich). Zaznaczył jednak, że w kontekście procesu przed TSUE Polska będzie korzystać ze swojego prawa do obrony. Wysłuchania przed wyrokiem TSUE mogą  jego zdaniem - "okazać się stratą czasu".

Kolejna debata

Austriacka prezydencja w UE  zapowiada powrót do dyskusji w ramach przygotowań do kolejnego posiedzenia GAC.