Brytyjski rząd rozważy złożenie projektu ustawy, która usunęłaby byłego księcia Andrzeja z linii sukcesji do tronu - poinformowały BBC i Sky News. Młodszy brat Karola III, mimo że zostały mu odebrane wszystkie tytuły, nadal jest na liście sukcesji. Tymczasem policja przekazała, że przeszukania jego byłej rezydencji potrwają do poniedziałku.


Były książę Andrzej aresztowany

BBC i Sky News zaznaczają, że złożenie stosownego projektu ustawy mogłoby nastąpić dopiero po zakończeniu policyjnego śledztwa. Były książę Andrzej, obecnie znany jako Andrew Mountbatten-Windsor, został aresztowany w czwartek rano pod zarzutem nadużycia stanowiska publicznego, ale po 11 godzinach został zwolniony na czas dalszego dochodzenia bez postawienia zarzutów.

Powodem aresztowania były podejrzenia, że w czasie, gdy był specjalnym wysłannikiem Wielkiej Brytanii ds. handlu przekazywał poufne informacje Jeffreyowi Epsteinowi, nieżyjącemu już amerykańskiemu finansiście i przestępcy seksualnemu.

Na ósmym miejscu na w kolejce do sukcesji

Andrew Mountbatten-Windsor jesienią zeszłego roku pozbawiony został wszystkich tytułów, ale nadal pozostaje na ósmym miejscu na liście sukcesji do tron - za księciem Williamem, trójką jego dzieci, księciem Harrym i dwójką jego dzieci.

Ponieważ prawdopodobieństwo, że kiedykolwiek obejmie tron jest znikome, ewentualne usunięcie go z listy sukcesji - co wymaga ustawy parlamentu, a także konsultacji z pozostałymi 14 królestwami Wspólnoty - miałoby charakter bardziej symboliczny niż realnie znaczący.

Jednak jak wynika z opublikowanego w piątek sondażu YouGov, zdecydowana większość Brytyjczyków popiera takie rozwiązanie. Za usunięciem byłego księcia z linii sukcesji opowiedziało się 82 proc. pytanych, przeciwko temu - 6 proc., a 12 proc. nie ma zdania.

Przeszukania rezydencji byłego księcia

Tymczasem, jak poinformowała w  piątek policja - przeszukania byłej rezydencji Andrew Mountbatten-Windsora potrwają do poniedziałku.

Chodzi o Royal Lodge, 30-pokojową rezydencję na terenie Wielkiego Parku Windsorskiego, w której Andrzej mieszkał przez ponad 20 lat i z której wyprowadził się na początku lutego. Natomiast przeszukania w jego obecnym miejscu zamieszkania, Wood Farm Cottage, znacznie mniejszym domu na terenie wiejskiej posiadłości brytyjskich monarchów Sandringham, zakończyły się jeszcze w czwartek.

Niezależnie od przeszukań w rezydencjach, policja zwróciła się w piątek do byłych i obecnych pracowników ochrony Andrzeja, aby zastanowili się, czy widzieli lub słyszeli coś, co mogłoby być istotne w świetle podejrzeń dotyczących jego osoby, a jeśli tak, by przekazali te informacje. To wezwanie ma związek z innym wątkiem, który pojawił się po publikacji w styczniu w USA najnowszej transzy dokumentów ze śledztwa w sprawie Epsteina. Z tych dokumentów wynika, że Epstein wysłał w 2010 r. do Wielkiej Brytanii młodą kobietę w celu kontaktu seksualnego z ówczesnym księciem.

Afera Epsteina

Jefrrey Epstein, który utrzymywał kontakty towarzyskie z wieloma bogatymi i wpływowymi ludźmi z całego świata, i przynajmniej części z nich oferował towarzystwo młodych kobiet, zwabianych obietnicą kariery. W 2008 r. został skazany przez sąd stanowy na Florydzie za wykorzystywanie seksualne nieletnich. 

W 2019 r. amerykańska prokuratura federalna postawiła mu zarzuty handlu nieletnimi w celu wykorzystywania seksualnego. W tym samym roku popełnił samobójstwo w areszcie.