Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek został ukarany mandatem i punktami karnymi za wykroczenie drogowe - donosi nieoficjalnie portal tvn24.pl. Chodzi o szeroko komentowaną sytuację nagraną w Krakowie, gdy szef resortu sprawiedliwości będąc za kierownicą, udzielał wywiadu.

  • Waldemar Żurek został ukarany za wykroczenie drogowe.
  • Było to możliwe, bo zrzekł się immunitetu.
  • Chcesz być na bieżąco? Odwiedź stronę główną RMF24.pl. 

Z ustaleń tvn24.pl wynika, że Waldemar Żurek otrzymał mandat w wysokości 1500 zł, dodatkowo został ukarany 15 punktami karnymi. Mandat przyjął w Komendzie Miejskiej Policji w Krakowie. 

Wcześniej krakowska policja informowała, że funkcjonariusze "po przeanalizowaniu zebranych materiałów w postępowaniu o wykroczenie ustalili, że doszło do popełnienia wykroczenia", a minister zgodził się na przyjęcie mandatu. 

Osoby publiczne powinny w takich sytuacjach dawać przykład zachowania - mówił Żurek potwierdzając informacje przekazane przez policję.

Wszystko się nagrało

Do wykroczenia doszło, gdy minister sprawiedliwości udzielał wywiadu, prowadząc malucha. W pewnym momencie przejechał przez przejście dla pieszych, na które wchodziła piesza. 

Proszę uważać - mówi prowadzący kanał Duży w Maluchu do ministra. Co się stało? - pyta minister. Przejechałby pan prawie po tej pani - mówi prowadzący.

Nie no, gdzie, pani była jeszcze daleko. Proszę mi wierzyć, że ja naprawdę jeżdżę bezpiecznie - podkreślił Żurek.