Dramatyczny apel polskich rolników do Ursuli von der Leyen. 30 polskich organizacji rolniczych napisało list do szefowej KE: "Bez bezpieczeństwa żywnościowego nie będzie bezpieczeństwa europejskiego". Chodzi o sprzeciw wobec cięć na rolnictwo w przyszłym budżecie UE na lata 2028-2034.
- 30 polskich organizacji rolniczych napisało list do szefowej KE.
- Sprzeciwiają się oni cięciom na rolnictwo w przyszłym budżecie UE.
- Rolnicy odrzucają też pomysł centralnego sterowania funduszami z Brukseli.
- Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.
List jest mocnym poparciem grupy 16 krajów, "Przyjaciół Polityki Spójności", z Polską, Hiszpanią i Włochami na czele, które tydzień temu sprzeciwiły się cięciom i domagały się zwiększenia środków na rolnictwo i regiony oraz zachowania pełnej kontroli państw nad ich wydatkowaniem.
Jak informowała korespondentka RMF FM w Brukseli Katarzyna Szymańska-Borginon, zapoczątkowało to bitwę o miliardy euro dla polskich regionów i rolników w przyszłym budżecie UE.
Polskie organizacje rolnicze podkreślają, że w dobie kryzysów bezpieczeństwo żywnościowe ma strategiczne znaczenie dla Unii, a redukcja środków na rolnictwo - przy jednoczesnym wzroście całego budżetu UE - jest politycznie niezrozumiała.
"Ostatnie lata pokazały wyraźnie, że silne i stabilne rolnictwo nie jest kosztem, lecz fundamentem odporności Europy na kryzysy, wojny, zakłócenia handlu międzynarodowego oraz presję inflacyjną" - można przeczytać w dokumencie.
Przypomnijmy, że propozycja Brukseli zakłada cięcia o blisko 100 miliardów euro w porównaniu z obecnym unijnym budżetem. Ponadto rolnicy odrzucają pomysły centralnego sterowania funduszami z Brukseli. KE chce w nowym budżecie zastosować ten sam model co przy KPO, czyli "pieniądze za reformy". Chce skończyć z czekami wysyłanymi do państw, nie mając pewności, że pójdą z nimi realne reformy.
System ten oznacza jednak odebranie regionom wpływów. "Nadmierna centralizacja decyzji osłabi skuteczność polityk unijnych i ograniczy możliwość reagowania na rzeczywiste potrzeby rolników" - ostrzegają polscy rolnicy.
Polski sektor rolny chce ponadto utrzymania korzystnych reguł współfinansowania i prefinansowania z brukselskich funduszy. Sygnatariusze listu podkreślają, że "europejskie rolnictwo potrzebuje przewidywalności, a nie ciągłej niepewności związanej ze zmianami zasad i ograniczaniem środków".


