Sławomir Cenckiewicz zrezygnował z szefowania BBN. Informacje tę podał Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta Nawrockiego. Tym samym potwierdziły się informacje dziennikarza RMF FM, że jeszcze dziś Cenckiewicz pożegna się z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego.

  • Sławomir Cenckiewicz zrezygnował ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN).
  • Jego rezygnacja jest związana z brakiem dostępu do informacji niejawnych, po cofnięciu poświadczeń bezpieczeństwa przez szefa SKW w lipcu 2024 roku.
  • Cenckiewicz podkreślił, że powodem rezygnacji są działania rządu Donalda Tuska, które określił jako bezprawne i paraliżujące pracę BBN.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Sławomir Cenckiewicz był szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego od sierpnia 2025 roku. Mianował go prezydent Karol Nawrocki. Stało się tak, mimo że w lipcu 2024 r. szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Jarosław Stróżyk zdecydował o cofnięciu Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa, wymaganych do dostępu do informacji niejawnych. 

W czerwcu zeszłego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił cofnięcie poświadczenia bezpieczeństwa dla Cenckiewicza. Od tamtego wyroku odwołała się Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

Ostatecznie w ubiegłym tygodniu Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. 

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński podał wówczas, że wyrok NSA nie oznacza, że Cenckiewicz "automatycznie odzyskał on dostęp do informacji niejawnych". Dodał, że "w okresie od wydania wyroków NSA do dnia zakończenia kontrolnego postępowania sprawdzającego szef BBN nie posiada dostępu do informacji niejawnych i nie ma prawa posługiwać się wydanymi mu poświadczeniami bezpieczeństwa".

Dziennikarz RMF FM jako pierwszy informował, że Cenckiewicz odejdzie z BBN

Informacje o tym, że dziś Cenckiewicz pożegna się ze stanowiskiem szefa BBN jako pierwszy podał dziennikarz RMF FM Kacper Wróblewski. 

Kilka minut później potwierdzenie tych wiadomości przyszło z samego Pałacu Prezydenckiego - od Rafała Leśkiewicza, rzecznika Karola Nawrockiego. 

"Wobec łamiących prawo działań rządzących, którzy nie szanują prawomocnych wyroków sądów, bezpodstawnie odbierają profesorowi Sławomirowi Cenckiewiczowi prawo dostępu do informacji niejawnych, paraliżując w ten sposób funkcjonowanie Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Pan Sławomir Cenckiewicz złożył na ręce Prezydenta RP Karola Nawrockiego rezygnację ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego" - napisał Leśkiewicz. Następcą Cenckiewicz w BBN będzie generał Andrzej Kowalski. 

Cenckiewicz oskarża Tuska

Swoje stanowisko przekazał też sam Sławomir Cenckiewicz. 

"Wobec bezprawnych działań rządu Donalda Tuska, który nie szanuje prawomocnych wyroków sądów i bezpodstawnie odbiera mi prawo dostępu do informacji niejawnych, na ręce prezydenta Karola Nawrockiego w dniu 22 kwietnia 2026 r. złożyłem rezygnację ze stanowiska Sekretarza Stanu - Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Od teraz będę wspierał Pana Prezydenta w zupełnie innej roli" - napisał Cenckiewicz.

Cenckiewicz napisał na platformie X, że przemyślał swoją decyzję i podjął ją "w odpowiedzialności za państwo, którego jeden z ważnych urzędów - Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, został poddany brutalnej ingerencji i presji ze strony rządu Donalda Tuska". 

"Niespotykany dotąd w historii antypaństwowy wandalizm Tuska i jego współpracowników w praktyce sparaliżował normalne funkcjonowanie BBN, zaś mnie uniemożliwił pełnienie funkcji powierzonej mi w dniu 7 sierpnia 2025 r. przez Prezydenta RP. Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 kwietnia br., który ostatecznie obnażył bezprawność dwuletnich już działań rządu i SKW wobec mnie, niczego pod tym względem nie zmienił, a nawet wzmógł kolejne szykany, prześladowania i śledztwa" - stwierdził Cenckiewicz.

Jak napisał Cenckiewicz, "po blisko dwóch latach mojej walki przed sądami, pomimo klęski przed NSA, ekipa Tuska usiłuje zafundować mi znów to samo bezprawie z tym samym Jarosławem Stróżykiem z WSI w roli weryfikatora mojego dostępu do informacji niejawnych - stare/nowe postępowanie kontrolne, którego efekt przesądził już funkcjonariusz ORMO na portalu "X", drugie odebranie poświadczenia bezpieczeństwa, odwołanie od decyzji SKW do Tuska, zaskarżenie decyzji do WSA i ewentualnie do NSA". 

"Ale wygrana wojna rozstrzyga o racji - a ta jest ostatecznie po mojej stronie!" - dodał były już szef BBN.

Cenckiewicz: Chcę uwolnić Urząd Prezydenta RP od nieustannej presji

Cenckiewicz w swoim bardzo długim wpisie na platformie X napisał, że obecnie rządzący chcą ograniczyć kompetencje prezydenta i ostatecznie zniszczyć i "odwołać" prezydenturę Karola Nawrockiego. 

"Wiem bowiem bardzo dobrze - a po ośmiu miesiącach pracy w BBN jeszcze bardziej, kim są, jakimi intencjami się kierują i jak bardzo szkodzą Polsce od lat Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz, Radosław Sikorski, Tomasz Siemoniak, Włodzimierz Czarzasty czy Waldemar Żurek. Jakakolwiek współpraca z nimi, choćby wyjęcie z konfliktu politycznego spraw dotyczących bezpieczeństwa i obronności, nie są możliwe" - skomentował Cenckiewicz.

"Odchodząc z ministerialnego stanowiska, chcę jedynie uwolnić Urząd Prezydenta RP od nieustannej presji i ingerencji, której - jako wróg publiczny rządu Tuska, Sikorskiego i Kosiniaka-Kamysza - byłem i jestem powodem" - uzasadnił. 

Zapowiedział też, że będzie dążył do zmiany rządu i powraca "nie tylko do roli badacza przeszłości i wykładowcy akademickiego, ale przede wszystkim publicysty i komentatora politycznego".

"Tusk i jego zagony z SB, LWP, WSW, FSB i WSI nie mają zatem powodu do świętowania!" - skomentował Cenckiewicz. Zapowiedział też, że swoim doświadczeniem będzie wspierał Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera. 

Opracowanie: